Do kontuzji Joona Monto doszło w niedzielę, gdy fiński napastnik został rzucony na bandę przez Dominika Pasia. Fin nie pojawił się już tego dnia na lodzie, co mogło martwić fanów katowickiej GieKSy. Jak się okazuje, uraz odniesiony w ostatnim spotkaniu ligowym jest na tyle poważny, że 31-latek nie powróci do gry w bieżącym sezonie.
Jak czytamy w oświadczeniu klubu, fiński hokeista nabawił się zwichnięcia stawu barkowo-obojczykowego. Monto został poddany już zabiegowi stabilizacji ów stawu, ale jego rehabilitacja potrwa na tyle długo, że powrót do treningów na pełnym obciążeniu w najbliższych tygodniach nie będzie możliwy.
Doświadczony center sezon 2025/26 zaczął w GKS-ie Tychy, gdzie po 2 miesiącach podziękowano mu za współpracę po rozczarowującym dla mistrza Polski starcie rozgrywek. Stamtąd trafił więc do zeszłorocznych srebrnych medalistów Tauron Hokej Ligi. W Katowicach, gdzie Monto grał przez poprzednie 3 lata, wyraźnie odżył, zdobywając 17 punktów w 19 spotkaniach. Fińskiego napastnika należy więc zaliczyć do ważnych postaci w kadrze Jacka Płachty. Tym większa zatem strata dla sztabu szkoleniowego zespołu ze stolicy województwa, który musi się teraz głowić, jak załatać dziurę w składzie.
