Dla Niemek mecze w Mediolanie będą pierwszym występem na olimpijskiej tafli od czasów ZIO w Soczi (2014), a fakt, że aż 19 zawodniczek z obecnej kadry brało udział w udanych kwalifikacjach, buduje solidny fundament i poczucie jedności w zespole.
Głównym problemem drużyny prowadzonej przez Jeffa MacLeoda pozostaje skuteczność w fazie pucharowej. Choć Niemki potrafią nawiązać wyrównaną walkę z potęgami dzięki świetnej defensywie, od 2017 roku nie zdobyły bramki w meczach po wyjściu z grupy.
Eksperci przewidują, że zespół bez problemu przebrnie przez fazę grupową (mierząc się z Francją, Włochami, Japonią i Szwecją), jednak ich los w ćwierćfinale będzie zależał od tego, czy zdołają przełamać strzelecką niemoc i czy ich bramkarka wzniesie się na wyżyny swoich umiejętności.
- To szansa, na którą te dziewczyny pracowały latami. Czujemy gęsią skórkę na samą myśl o starcie. Chcemy iść krok po kroku, nie nakładając na siebie zbyt dużej presji, ale znamy swoją wartość - stwierdził Jeff MacLeod, szkoleniowiec kobiecej reprezentacji Niemiec w rozmowie dla redakcji The Hockey News. - W ostatnich latach Jeff [MacLeod] zmienił strukturę naszej gry. Jesteśmy gotowe na fizyczny, twardy hokej. Nie boimy się 'brudnej' gry pod bramką - dodała kapitan reprezentacji Niemiec Daria Gleissner.
Fundamentem zespołu jest wybitna bramkarka Sandra Abstreiter oraz ofensywne liderki z ligi PWHL i NCAA, takie jak Laura Kluge i siostry Welcke, które wspierane przez doświadczone zawodniczki z rodzimej ligi DFEL, mają realną szansę na awans do ćwierćfinału.
Niemiecka reprezentacja kobiet powraca na Igrzyska Olimpijskie po 12-letniej przerwie, niosąc ze sobą etykietę drużyny niezwykle solidnej defensywnie i zdeterminowanej, by zrzucić “łatkę” outsidera.
Choć Niemki słyną z dyscypliny taktycznej i potrafią skutecznie ograniczać poczynania światowych potęg, ich ostateczny sukces w Mediolanie zależy od przełamania wieloletniej niemocy strzeleckiej w fazie pucharowej oraz odważniejszej gry ofensywnej przeciwko faworytom.
- Ten zespół wyróżnia niesamowity duch walki i świadomość bycia jednością. Jako trener rzadko spotykam grupę, która tak bardzo chce się rozwijać i wygrywać. Mamy mieszankę zawodniczek, które grały ze sobą lata, i młodych talentów wnoszących nową energię - zaznaczył trener reprezentacji Niemiec Jeff MacLeod cytowany przez portal thehockeynews.com.
Rys historyczny
Największym sukcesem w historii niemieckiego programu pozostają Mistrzostwa Świata w 2017 roku. To właśnie wtedy Niemki, skazywane na pożarcie, pokonały w ćwierćfinale faworyzowaną Rosję, kończąc turniej na sensacyjnym 4. miejscu. Choć brąz padł łupem Finek, świat zapamiętał Niemcy jako drużynę, której nikt nie może lekceważyć.
Warto zauważyć, że olimpijskie występy Niemek, choć nie było ich wiele, to również stabilne pozycje w światowej czołówce. W 2006 roku Niemki zakończyły turniej hokeja na lodzie na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Turynie na 5. miejscu.
Na 6. lokacie nasze zachodnie sąsiadki plasowały się natomiast w 2002 roku w Salt Lake City i w 2014 roku w Soczi.
Droga do Mediolanu
Dla reprezentacji Niemiec droga do Igrzysk Olimpijskich 2026 była walką z demonami przeszłości. Po dwóch bolesnych niepowodzeniach w kwalifikacjach do Pjongczangu (2018) i Pekinu (2022), zespół prowadzony przez Jeffa MacLeoda stanął przed historyczną szansą powrotu na najważniejszą sportową imprezę świata po 12 latach nieobecności.
Niemki, jako jedna z najwyżej rozstawionych drużyn w rankingu IIHF, które nie miały bezpośredniego awansu, pełniły rolę gospodyń turnieju kwalifikacyjnego w Füssen. Gra przed własną publicznością okazała się kluczowa - drużyna zaprezentowała niezwykłą dyscyplinę taktyczną i determinację, której brakowało w poprzednich cyklach olimpijskich.
Fundamentem sukcesu w kwalifikacjach była postać Sandry Abstreiter. Bramkarka występująca w lidze PWHL była w tamtym okresie niemal nie do pokonania, dając swoim koleżankom spokój niezbędny do konstruowania ataków.
Ciężar zdobywania bramek wzięły na siebie utalentowane siostry bliźniaczki - Luisa i Lilli Welcke, których instynktowna współpraca na lodzie rozmontowywała defensywy rywalek. Ważne trafienia dołożyła również Svenja Voigt, potwierdzając, że niemiecki system szkolenia oparty na wysyłaniu talentów do ligi NCAA przynosi wymierne efekty.
Zwycięstwo w turnieju kwalifikacyjnym było dla Niemek czymś więcej niż tylko awansem - było dowodem na to, że niemiecki hokej kobiecy na stałe wrócił do światowej elity. Aż 19 zawodniczek, które wywalczyły ten historyczny awans na lodzie w Füssen, znalazło się w kadrze na turniej olimpijski, co gwarantuje zespołowi zgranie i wzajemne zaufanie.
Niemiecki faworyt grupy B?
Niemki rywalizację w Mediolanie rozpoczną w Grupie B, gdzie ich głównymi rywalkami w walce o ćwierćfinał będą Szwedki i Japonki. Eksperci wskazują, że przy obecnej dyspozycji defensywy dowodzonej przez weterankę Darię Gleißner, Niemcy są głównym kandydatem do wygrania swojej grupy.
To o tyle istotna zmiana, że ostatnie mecze o “stawkę” reprezentacji Niemiec z najpoważniejszymi rywalkami w Mediolanie (Szwecja, Japonia) miały miejsce na Mistrzostwach Świata w 2024 roku, gdy Niemki niespodziewania uległy Szwedkom 2:5 i Japonkom 0:1.
Sukces w fazie grupowej pozwoliłby uniknąć potęg z USA i Kanady w pierwszej rundzie play-off, otwierając drogę do powtórzenia sukcesu z 2017 roku.
Terminarz reprezentacji Niemiec na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich:
05.02 - Szwecja - Niemcy
07.02 - Niemcy - Japonia
09.02 - Niemcy - Francja
10.02 - Włochy - Niemcy
Gwiazdy drużyny
Siła tego zespołu opiera się na zawodniczkach występujących w Ameryce Północnej. Liderką defensywy jest Sandra Abstreiter, bramkarka Montreal Victoire (uznana za najlepszą bramkarkę MŚ 2024, która potrafi w pojedynkę rozstrzygać losy meczów, zwłaszcza gdy znajduje się w rytmie meczowym pod silnym ostrzałem rywalek) wspierana przez drugą Niemkę w rozgrywkach PWHL obrończynię Ninę Jobst-Smith (Vancouver Goldeneyes).
Twarzami reprezentacji Niemiec w hokeju na lodzie kobiet są siostry Luiza i Lilli Welcke z Uniwersytetu Bostońskiego. Skład uzupełniają czołowe snajperki rodzimej ligi DFEL, takie jak Franziska Feldmeier czy Nicola Hadraschek-Eisenschmid.
- W porównaniu do innych narodów, z którymi przyjdzie nam walczyć, naszą siłą jest ekstremalna głębia składu. Każda zawodniczka gra dla tej drugiej, a nasza harmonijna mieszanka doświadczenia i dynamiki młodych graczy pozwoli nam przetrwać trudne momenty - zaznaczyła Daria Gleissner, kapitan drużyny.
Skład reprezentacji Niemiec na Zimowe Igrzyska Olimpijskie:
Bramkarki: Sandra Abstreiter (Montreal Victoire, PWHL), Lisa Hemmerle (ERC Ingolstadt, GER), Chiara Schultes (ECDC Memmingen Indians, GER)
Obrończynie: Daria Gleißner (ECDC Memmingen Indians, GER), Ronja Hark (ECDC Memmingen Indians, GER), Hanna Hoppe (ESC Dresden, GER), Katarina Jobst-Smith (Vancouver Goldeneyes, PWHL), Charlott Schaffrath (ECDC Memmingen Indians, GER), Tara Schmitz (Mad Dogs Mannheim, GER), Carina Strobel (ECDC Memmingen Indians, GER), Hanna Weichenhain (ECDC Memmingen Indians, GER).
Napastniczki: Anne Bartsch (ECDC Memmingen Indians, GER), Nina Christof (Rensselaer Polytechnic Institute, USA), Franziska Feldmeier (Eisbären Juniors Berlin, GER), Nicola Hadraschek-Eisenschmid (ECDC Memmingen Indians, GER), Celina Haider (Eisbären Juniors Berlin, GER), Mathilda Heine (Eisbären Juniors Berlin, GER), Laura Kluge (Boston Fleet, PWHL), Emily Nix (Frölunda HC, SDHL), Jule Schiefer (ECDC Memmingen Indians, GER), Svenja Voigt (St. Cloud State University, USA), Lilli Welcke (Boston University, USA), Luisa Welcke (Boston University, USA).
