W hokejowej hierarchii Japonki wciąż gonią światową czołówkę, ich stabilna obecność w elicie od blisko dekady budzi zasłużony szacunek. Japonia przystępuje do Igrzysk w Mediolanie jako zespół o unikalnej chemii i zgraniu, budowanym przez lata wspólnych treningów w rodzimej lidze pod wodzą trenera Yujiego Iizuki.
Pozycję liderki ataku odzyskała Akane Shiga, a bramkę pewnie obsadziła Miyuu Masuhara, co w połączeniu z doświadczeniem olimpijskich weteranek, takich jak Ayaka Hitosato i Haruka Toko, niemal gwarantuje Japonkom awans do ćwierćfinału.
Ich techniczna i zdyscyplinowana gra pozwala na dominację nad niżej notowanymi rywalami w grupie B, jednak ograniczone zasoby kadrowe oraz ogromna dysproporcja sił w ewentualnym starciu z potęgami takimi jak USA czy Kanada sprawiają, że realnym celem pozostaje wyjście z grupy i walka o sprawienie sensacji w fazie pucharowej.
- W przeszłości walczyliśmy o każdą bramkę, często przegrywając minimalnie przez brak wykończenia. Teraz widzimy efekty naszej pracy nad grą pod bramką przeciwnika. Chcemy nie tylko wygrywać, ale dominować na lodzie. - zaznaczył Yuji Iizuka, trener reprezentacji Japonii. - Moje zawodniczki nie są już tylko 'szczęśliwe, że tu są'. Są zrelaksowane, ale w bardzo profesjonalny sposób. Wiedzą, na co je stać, i wchodzą w turniej w optymalnym stanie umysłu - dodał.
Rys historyczny
Prawdziwy rozkwit japońskiego hokeja nastąpił po Igrzyskach w Soczi (2014). Od tego czasu Japonki nie opuściły żadnego turnieju olimpijskiego, za każdym razem udowadniając, że są najlepiej zorganizowaną taktycznie drużyną na świecie. Ich zwycięstwo nad Szwecją w Pekinie (2022) oraz rekordowe 5. miejsce na Mistrzostwach Świata w tym samym roku pokazały, że „Smile Japan” potrafi nie tylko bronić, ale i skutecznie atakować.
Rok 2022 był przełomowy dla japońskiego hokeja. Podczas turnieju w Danii, Japonki osiągnęły swój najlepszy wynik w historii, zajmując 5. miejsce na świecie. Wynik ten potwierdził, że Japonia przestała być drużyną „środka stawki” i stała się realnym zagrożeniem dla europejskich potęg.
Japonia regularnie kwalifikuje się na Igrzyska, za każdym razem poprawiając swoją grę i stawiając coraz trudniejsze warunki faworytkom:
Nagano 1998: Debiut jako gospodarz (6. miejsce).
Soczi 2014: Powrót po 16 latach przerwy (7. miejsce).
Pjongczang 2018 i Pekin 2022: Dwa turnieje z rzędu zakończone na wysokim, 6. miejscu.
Droga do Mediolanu
Reprezentacja Japonii, choć od lat uznawana za stałego bywalca światowej elity, musiała potwierdzić swoje olimpijskie aspiracje w turnieju kwalifikacyjnym. Dla drużyny prowadzonej przez Yujiego Iizukę był to jednak nie tyle trudny sprawdzian, co demonstracja siły i niesamowitej dyscypliny taktycznej, z której hokeistki z Kraju Kwitnącej Wiśni słyną na całym świecie.
Kluczowym elementem sukcesu w kwalifikacjach był powrót Akane Shigi. Napastniczka, która wcześniej zmagała się z kontuzją, od razu przejęła rolę liderki, nadając ton grze całego zespołu. Jednak to nie ona była najskuteczniejszą zawodniczką turnieju. Prawdziwą sensacją okazała się 23-letnia Yumeka Wajima. Zawodniczka, która o włos minęła się z powołaniem na Igrzyska w Pekinie, w kwalifikacjach do Mediolanu była nie do zatrzymania – zdobyła aż 5 bramek w zaledwie 3 meczach, zostając najlepszą strzelczynią swojej grupy.
Japoński system gry, oparty na niskim wzroście, ale ogromnej szybkości i zgraniu, funkcjonował bez zarzutu. W obronie brylowała Aoi Shiga, która nie tylko skutecznie przerywała akcje rywalek, ale również zanotowała cztery asysty, napędzając kontrataki swojego zespołu. W bramce pewność dawała Miyuu Masuhara, która udowodniła, że japońska szkoła bramkarska, mimo braku legendarnej Nany Fujimoto, wciąż stoi na najwyższym poziomie.
Zwycięstwo w kwalifikacjach to kolejny sukces trenera Iizuki, który prowadzi kadrę od 2008 roku. Pod jego wodzą Japonki awansowały na Igrzyska już po raz czwarty, budując zespół oparty na wzajemnym zaufaniu i niemal telepatycznym porozumieniu. Wywalczenie biletu do Włoch w tak przekonującym stylu stawia Japonki w roli faworytek do wygrania Grupy B.
Podsumowanie (Najważniejsze informacje w jednym akapicie)
Reprezentacja Japonii przypieczętowała swój awans na Igrzyska Olimpijskie 2026, dominując w turnieju kwalifikacyjnym dzięki bezbłędnej dyscyplinie taktycznej i eksplozji formy Yumeki Wajimy, która z pięcioma trafieniami została najskuteczniejszą zawodniczką zmagań. Kluczowy dla zespołu był powrót liderki Akane Shigi oraz ofensywna gra obrończyni Aoi Shigi, co w połączeniu z pewnymi interwencjami Miyuu Masuhary w bramce pozwoliło podopiecznym Yujiego Iizuki bez straty punktu wywalczyć bilet do Mediolanu. Styl, w jakim „Smile Japan” przebrnęło przez kwalifikacje, potwierdza ich unikalną chemię i sprawia, że są uważane za zespół zdolny do walki o najwyższe lokaty w fazie pucharowej turnieju olimpijskiego.
Kto “czarnym koniem” grupy B?
Japonia zagra w Grupie B, gdzie zmierzy się m.in. ze Szwecją i Niemcami. Będzie to kluczowa walka o rozstawienie w ćwierćfinale. Jeśli Japonki utrzymają swoją morderczą szybkość i skuteczność w grze w przewagach, mogą stać się „czarnym koniem”, który w fazie pucharowej sprawi największą niespodziankę turnieju.
Terminarz reprezentacji Japonii na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich:
06.02 - Francja - Japonia
07.02 - Niemcy - Japonia
09.02 - Japonia - Włochy
10.02 - Japonia - Szwecja
Gwiazdy drużyny
Kluczowym wzmocnieniem ofensywy jest powrót Akane Shigi, która po kontuzji znów stanowi o sile ataku.
Wspierać ją będą doświadczona Haruka Toko (Linköping HC) oraz bramkostrzelna Yumeka Wajima, która w kwalifikacjach olimpijskich potwierdziła status nowej gwiazdy.
W obronie niekwestionowaną liderką pozostaje weteranka Ayaka Hitosato, łącząca twardą grę w destrukcji z instynktem ofensywnym.
Po zakończeniu kariery przez legendarną Nanę Fujimoto, ciężar odpowiedzialności w bramce spoczął na barkach Miyuu Masuhary, która fantastycznymi występami na ostatnich Mistrzostwach Świata udowodniła, że jest godną następczynią mistrzyni.
- Dla wielu z nas to już drugie lub trzecie Igrzyska. Gra w Europie (Luleå HF) nauczyła mnie, jak radzić sobie z fizycznością silniejszych rywalek. W Mediolanie nasza szybkość będzie naszym największym atutem - skomentowała Akane Shiga w rozmowie dla The Hockey News.
Skład reprezentacji Japonii na Zimowe Igrzyska Olimpijskie:
Bramkarki: Rei Halloran (Järnbrotts HK, SDHL), Miyuu Masuhara (DK Peregrine, JPN), Riko Kawaguchi (Daishin IHC, JPN).
Obrończynie: Akane Hosoyamada (DK Peregrine, JPN), Shiori Koike (DK Peregrine, JPN), Ayaka Hitosato (Linköping HC, SWE), Aoi Shiga (MoDo Hockey, SDHL), Kanami Seki (Seibu Princess Rabbits, JPN), Shiori Yamashita (Seibu Princess Rabbits, JPN), Kohane Sato (Daishin IHC, JPN), Nana Akimoto (DK Peregrine, JPN).
Napastniczki: Rui Ukita (Daishin IHC, JPN), Suzuka Maeda (DK Peregrine, JPN), Haruka Toko (Linköping HC, SDHL), Mei Miura (Toyota Cygnus, JPN), Remi Koyama (Seibu Princess Rabbits, JPN), Akane Shiga (Luleå HF, SDHL), Yumeka Wajima (DK Peregrine, JPN), Makoto Ito (Toyota Cygnus, JPN), Rio Noro (Daishin IHC, JPN), Riri Noro (Daishin IHC, JPN), Ai Tada (Daishin IHC, JPN), Umeka Odaira (Daishin IHC, JPN).
