Damkronorna najsilniejsza od lat!
  Added 2 weeks ago   Skomentuj
Jacek Kopciński fot. Planet of Hockey
Reprezentacja Szwecji przystępuje do Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 jako główny faworyt Grupy B, dysponując potencjałem, który pozwala marzyć o przerwaniu wieloletniej niemocy w fazie pucharowej. Siła Damkronorna opiera się na powrocie filaru defensywy, Maji Nylén Persson, oraz fenomenalnej formie młodej gwiazdy Hildy Svensson, która wspierana przez doświadczone zawodniczki z ligi PWHL i SDHL, tworzy najbardziej zbalansowany szwedzki zespół od dekady.

Piętą achillesową Szwedek w ostatnich latach był brak pewności siebie w kluczowych meczach z potęgami pokroju Finlandii czy Czech. Forma bramkarki Emmy Söderberg w ostatnich latach oraz skuteczność formacji ofensywnych dają “Trzem Koronom” realną szansę na status „czarnego konia” turnieju i powrót do olimpijskiej strefy medalowej.

Reprezentacja Szwecji przyjeżdża do Włoch z bagażem trudnych doświadczeń, ale i z najsilniejszym od lat składem. Po najgorszym w historii, ósmym miejscu w Pekinie (2022), Szwedki pod wodzą Ulfa Lundberga przeszły gruntowną przebudowę. Dziś to ekipa łącząca doświadczenie z ligi zawodowej PWHL z niesamowitą energią młodych talentów z amerykańskiej ligi uniwersyteckiej NCAA.

Reprezentacja Szwecji wywalczyła awans na Igrzyska Olimpijskie 2026, dominując w turnieju kwalifikacyjnym grupy D, w którym jako gospodarz nie pozostawiła złudzeń rywalkom. Kluczem do sukcesu okazała się wybitna dyspozycja liderki ataku Sary Hjalmarsson, której pięciopunktowy dorobek poprowadził “Damkronorna” przez komplet zwycięstw, oraz żelazna defensywa kierowana przez Maję Nylén Persson. Pewne zwycięstwa w Gävle nie tylko zapewniły Szwedkom miejsce w Mediolanie, ale stały się symbolem ostatecznego wyjścia z kryzysu i powrotu drużyny do szerokiej światowej czołówki, co czyni je obecnie najgroźniejszym zespołem Grupy B.

Rys historyczny

Szwedzki hokej kobiecy przez lata był jedyną realną alternatywą dla północnoamerykańskiego duopolu. Podczas gdy reszta świata przyglądała się dominacji Kanady i USA, Szwedki w 2006 roku zrobiły coś niewyobrażalnego. „Mirakel” w Turynie, czyli wyeliminowanie Amerykanek w półfinale igrzysk po karnych, do dziś pozostaje najważniejszym momentem w historii tej dyscypliny w Europie. Kim Martin Hasson w bramce i Maria Rooth w ataku stały się ikonami, a srebrny medal olimpijski wydawał się zaledwie początkiem wielkiej ery.

Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Po 2007 roku w szwedzkiej maszynie coś zaczęło zgrzytać. Brak świeżej krwi i szybki rozwój rywalek, zwłaszcza Finek i Czeszek, sprawił, że Szwedki straciły kontakt z czołówką. Kulminacją kryzysu był rok 2019. Spadek do Dywizji IA był narodową tragedią i sygnałem do zmiany systemu szkolenia.

Szwedzki Komitet Olimpijski zareagował ostro, odcinając finansowanie, co postawiło kadrę pod ścianą. Jednak to właśnie ten „hokejowy czyściec” stał się fundamentem zmian. Wprowadzono program „Strategy 2030”, a rodzima liga SDHL jako pierwsza na świecie zezwoliła na grę ciałem. Cel był prosty: Szwedki mają przestać być „grzeczne” na lodzie i nauczyć się fizycznej walki, która dominuje w PWHL czy na turniejach rangi mistrzowskiej.

Pod wodzą Ulfa Lundberga reprezentacja wróciła do elity w 2022 roku i od tego czasu konsekwentnie pnie się w górę. Na ostatnich Mistrzostwach Świata w 2025 roku Damkronorna pokazały dwa oblicza. Z jednej strony – absolutna dominacja w grupie B i komplet punktów. Z drugiej -wciąż bolesna lekcja w ćwierćfinale z Finlandią, która brutalnie zweryfikowała szwedzkie marzenia o medalu, spychając je na 6. miejsce.

Droga do Mediolanu

Dla reprezentacji Szwecji droga do Mediolanu nie była usłana różami, ale stała się manifestacją siły i powrotu do światowej elity. Ze względu na 7. miejsce w rankingu IIHF po Mistrzostwach Świata 2024, podopieczne Ulfa Lundberga nie otrzymały bezpośredniej przepustki i musiały o nią powalczyć w turnieju kwalifikacyjnym, który odbył się przed rokiem.

Szwecja pełniła rolę gospodarza Grupy D, podejmując rywalki w Gävle. Turniej ten był kluczowym sprawdzianem dla wizji trenera Lundberga, który postawił na agresywny, ofensywny hokej. Szwedki od samego początku prezentowały hokej o klasę wyższy od przeciwniczek, wygrywając wszystkie trzy spotkania i tracąc przy tym zaledwie dwa gole.

Największą bohaterką turnieju kwalifikacyjnego była Sara Hjalmarsson. Doświadczona napastniczka, obecnie reprezentująca Toronto Sceptres w lidze PWHL, w kluczowych momentach brała ciężar gry na siebie, kończąc zmagania z dorobkiem 5 punktów. To właśnie jej dyspozycja w meczu otwarcia nadała ton całej rywalizacji.

Wsparciem służyła jej fenomenalna wówczas 18-letnia Hilda Svensson, która swoją kreatywnością rozrywała defensywę rywalek, oraz Maja Nylén Persson, która przed odniesieniem późniejszej kontuzji, była absolutną “szefową” szwedzkiej niebieskiej linii. Pewność w bramce gwarantowała Emma Söderberg, która swoimi interwencjami gasiła jakiekolwiek nadzieje rywalek na sprawienie sensacji.

Kwalifikacje te miały dla Szwedek wymiar symboliczny. Po latach regresu i bolesnej degradacji do niższej dywizji mistrzostw świata kilka lat temu, pewny awans do Mediolanu bez straty punktu w turnieju kwalifikacyjnym potwierdził, że "system Lundberga" działa. Szwecja nie tylko „odklepała” bilet do Włoch, ale zrobiła to w stylu, który kazał upatrywać w nich faworyta do namieszania w szykach potęgom z Grupy A.

Mecz, który zaważy o wszystkim

W fazie grupowej turnieju olimpijskiego Szwedki zmierzą się kolejno z Niemkami, Włoszkami, Francuzkami i reprezentantkami Japonii. Wydaje się, że najgroźniejszym rywalem “Trzech Koron” w walce o pierwsze miejsce na koniec fazy grupowej - a co za tym idzie “łatwiejszy” start w fazie play-off - będzie reprezentacja Japonii, która również liczy na miano “czarnego konia” rozgrywek. 

Kluczowy będzie też pierwszy mecz turnieju w Mediolanie. Reprezentacja Niemiec notuje gigantyczny progres w ostatnich lata, co przełoży się z pewnością na bardzo trudny i wyrównany bój. Bez wątpienia pierwszoplanowe role w tym pojedynku odgrywać będą bramkarki obu ekip.

Terminarz reprezentacji Szwecji na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich:
05.02 - Szwecja - Niemcy
07.02 - Szwecja - Włochy
08.02 - Francja - Szwecja
10.02 - Japonia - Szwecja

Gwiazdy drużyny 

W bramce niepodważalną „jedynką” jest Emma Söderberg. Po trudniejszym okresie w Ameryce, wróciła do szwedzkiej ligi SDHL, gdzie notuje rewelacyjne statystyki (93,1% obronionych strzałów). Jeśli Söderberg utrzyma tę formę, Szwecja może nie tylko wygrać swoją grupę, ale i realnie powalczyć o półfinał, co byłoby pierwszym takim wyczynem od 2014 roku.

Szwedki dysponują siłą ognia, której zazdrościć może im cała Grupa B. Prawdziwym fenomenem jest 19-letnia Hilda Svensson (Ohio State), która w NCAA notuje spektakularne statystyki i wyrasta na światową supergwiazdę. Wspierają ją doświadczone Lina Ljungblom oraz Sara Hjalmarsson. Kluczowym wydarzeniem jest jednak powrót do zdrowia Maji Nylén Persson. Defensorka New York Sirens to fundament drużyny – jej brak na ostatnich mistrzostwach świata był aż nadto widoczny, a jej obecność w Mediolanie drastycznie podnosi jakość gry Szwecji w przewagach i wyprowadzaniu krążka.

Skład reprezentacji Szwecji na Zimowe Igrzyska Olimpijskie:

Bramkarki: Tindra Holm (MoDo Hockey, SWE), Ebba Svensson Traff (Linkoping HC, SWE), Emma Soderberg (SDE Hockey, SWE)

Obrończynie: Jessica Adolfsson (SDE Hockey, SWE), Linnea Andersson (MoDo Hockey, SWE), Mira Jungaker (Ohio State University, NCAA), Ida Karlsson (University of Minnesota Duluth, NCAA), Anna Kjellbin (Toronto Sceptres, PWHL), Maja Nylen Persson (New York Sirens, PWHL), Jenna Raunio (Ohio State University, NCAA).

Napastniczki: Josefin Bouveng (University of Minnesota, NCAA), Nicole Hall (Penn State University, NCAA), Mira Hallin (MoDo Hockey, SWE), Ebba Hedqvist (MoDo Hockey, SWE), Sara Hjalmarsson (Toronto Sceptres, PWHL), Lisa Johansson (SDE Hockey, SWE), Thea Johansson (University of Minnesota Duluth, NCAA), Lina Ljungblom (Montreal Victoire, PWHL), Sofie Lundin (Frolunda HC, SWE), Hanna Olsson (Frolunda HC, SWE), Hilda Svensson (Ohio State University, NCAA), Hanna Thuvik (Brynas IF, SWE), Felizia Wikner Zienkiewicz (Frolunda HC, SWE).



© 2026 PlanetOfHockey.com

O nas  |  Redakcja  |  Kontakt
Powered by