Reprezentacja Szwajcarii przystępuje do Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i Cortinie z jasnym celem: powrotem na podium, na którym ostatni raz stała w 2014 roku. Choć Szwajcarki od lat utrzymują się w światowej czołówce (5. miejsce w rankingu IIHF), ostatnie turnieje kończyły tuż za strefą medalową. Tegoroczna ekipa to intrygująca mieszanka doświadczonych liderek oraz fali młodych talentów szlifujących formę w amerykańskim systemie uniwersyteckim NCAA.
Trener Colin Müller, związany ze szwajcarskim systemem hokejowym od ponad dekady, zna ten zespół na wylot. Kluczowe dla losów turnieju będą mecze z Czeszkami i Finkami. To właśnie te nacje poczyniły w ostatnich latach największe postępy, stając się bezpośrednimi rywalkami Szwajcarii w walce o brązowy medal.
Szwajcarska reprezentacja kobiet wkracza w cykl olimpijski 2026 z ogromną nadzieją na przerwanie dwunastoletniej niemocy medalowej, opierając swoją strategię na fenomenalnej formie bramkarki Andrei Brändli oraz doświadczeniu liderek, Aliny Müller i Lary Stalder. Choć „Nati” regularnie meldują się w czołowej piątce świata, w Mediolanie czeka ich niezwykle trudne zadanie w Grupie A, gdzie będą musiały odeprzeć atak rosnących w siłę reprezentacji Czech i Finlandii. Mimo solidnej obrony wspieranej przez zawodniczki z NCAA i ligi PWHL, eksperci przewidują, że brak głębi składu w porównaniu do światowych potęg może ponownie skierować Szwajcarki do walki o miejsca tuż poza podium, chyba że Brändli zdoła „ukraść” kluczowe mecze w fazie pucharowej.
- Naszym największym wyzwaniem zawsze była wytrzymałość w starciach z USA i Kanadą. Przez ostatnie dwa lata zmieniliśmy system treningowy. Dziewczyny są silniejsze i szybsze niż kiedykolwiek. Nie jedziemy do Mediolanu, by bronić się przez 60 minut, chcemy kreować grę - stwierdził Colin Muller, trener reprezentacji Szwajcarii. - Mając Alinę Müller w składzie, zawsze mamy szansę. Ale w tym roku to wsparcie dla niej - od zawodniczek takich jak Lara Stalder czy Sinja Leemann - jest kluczowe dla naszego sukcesu - dodał w rozmowie dla oficjalnej strony szwajcarskiego związku hokeja na lodzie.
Rys historyczny
Reprezentacja Szwajcarii kobiet od lat stanowi europejski filar światowego hokeja. Podczas gdy wiele nacji walczy o przetrwanie w Elicie, Szwajcarki (znane jako „Nati”) ugruntowały swoją pozycję jako drużyna zdolna rzucić wyzwanie niemal każdemu, stając się symbolem stabilności i wysokiego szkolenia.
Reprezentacja Szwajcarii kobiet od lat stanowi europejski filar światowego hokeja. Podczas gdy wiele nacji walczy o przetrwanie w Elicie, Szwajcarki (znane jako „Nati”) ugruntowały swoją pozycję jako drużyna zdolna rzucić wyzwanie niemal każdemu, stając się symbolem stabilności i wysokiego szkolenia.
Szwajcaria to przypadek drużyny, która od ponad dekady niemal nie opuszcza czołowej piątki rankingu IIHF. Ich siła opiera się na wybitnych jednostkach, które stały się ikonami dyscypliny, jak legendarna bramkarka Florence Schelling czy współczesne supergwiazdy: Alina Müller i Lara Stalder. To właśnie ta powtarzalność wyników sprawiła, że Szwajcaria stała się wzorem do naśladowania dla takich nacji jak Czechy czy Finlandia.
Droga do Mediolanu
Droga Szwajcarii na ZIO 2026 nie prowadziła przez wyczerpujące turnieje kwalifikacyjne. Dzięki zajęciu wysokiego, 5. miejsca w rankingu IIHF po Mistrzostwach Świata 2024, Szwajcarki uzyskały bezpośrednią kwalifikację olimpijską. System IIHF premiuje sześć najwyżej rozstawionych nacji automatycznym biletem na Igrzyska.
Fakt, że „Nati” nie musiały drżeć o awans w turniejach barażowych, pozwolił trenerowi Colinowi Müllerowi na spokojne budowanie formy i testowanie młodych zawodniczek z ligi NCAA już na dwa lata przed startem imprezy.
Reprezentacja Szwajcarii kobiet to jedna z najbardziej utytułowanych europejskich drużyn, której historia sukcesów opiera się na legendarnym brązowym medalu Igrzysk Olimpijskich w Soczi (2014) oraz brązie Mistrzostw Świata z 2012 roku. Dzięki wieloletniej stabilizacji formy i utrzymywaniu się w czołowej piątce rankingu IIHF, Szwajcaria jako jedna z nielicznych nacji wywalczyła bezpośredni awans na ZIO 2026 w Mediolanie, unikając stresującej walki w turniejach kwalifikacyjnych. Pozwala to „Nati” przystąpić do nadchodzących Igrzysk w roli faworytek do walki o medale, opierając swoją siłę na doświadczonych liderkach, takich jak Alina Müller, oraz systematycznym wprowadzaniu do składu utalentowanej młodzieży z systemów północnoamerykańskich.
RYWALKI
- Jesteśmy w grupie A, co oznacza, że każdy mecz to walka na szczycie. Presja jest przywilejem. Chcemy pokazać młodym dziewczynom w Szwajcarii, że hokej to sport, w którym możemy być w światowej elicie. Brąz w Soczi (2014) to odległe wspomnienie. Czas napisać nową historię. Ten zespół ma potencjał, by sprawić największą niespodziankę tych Igrzysk - skomentowała Lara Stalder, napastniczka reprezentacji Szwajcarii.
Terminarz reprezentacji Szwajcarii na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich:
06.02 - Czechy - Szwajcaria
07.02 - Szwajcaria - Kanada
09.02 - Szwajcaria - Stany Zjednoczone
10.02 - Finlandia - Szwajcaria
Gwiazdy drużyny
Siła ognia Szwajcarii spoczywa na barkach Aliny Müller (Boston Fleet), jedynej zawodniczki zespołu występującej w elitarnej lidze PWHL. Wspiera ją legenda szwajcarskiego hokeja, Lara Stalder, która w rodzimej lidze notuje w tym sezonie nieprawdopodobne statystyki (53 punkty w 27 meczach). Ciekawostką jest debiut Ivany Wey, młodej gwiazdy, która na krajowym podwórku wyrasta na ofensywną maszynę.
Jednak to w bramce może rozstrzygnąć się los Szwajcarek. Andrea Brändli, obecnie statystycznie najlepsza bramkarka szwedzkiej ligi SDHL (.944 SV%), jest w życiowej formie. To od jej postawy w starciach z potęgami – USA i Kanadą – zależeć będzie, czy Szwajcaria uniknie najtrudniejszych rywali w ćwierćfinale.
- Gra w PWHL codziennie stawia mnie naprzeciw najlepszych zawodniczek świata. Przynoszę tę intensywność do reprezentacji. Widzę w oczach moich koleżanek z kadry, że przestałyśmy się bać wielkich nazwisk. Szanujemy je, ale chcemy je pokonać - zaznaczyła Alina Muller, napastniczka reprezentacji Szwajcarii cytowana przez serwis SRF Sport - Jesteśmy bardzo zżytą grupą. Wiele z nas gra ze sobą od czasów juniorskich. Mediolan jest blisko domu, czujemy wsparcie fanów i to dodaje nam skrzydeł - dodała.
Skład reprezentacji Szwajcarii na Zimowe Igrzyska Olimpijskie:
Bramkarki: Andrea Brändli (Frolunda HC, SWE), Saskia Maurer (SC Bern, SUI), Monja Wagner (Union College, NCAA).
Obrończynie: Alessia Baechler (Northeastern University, NCAA), Annic Buchi (EV Zug, SUI), Lara Christen (SC Bern, SUI), Laure Meriguet (Genève Future Hockey U18, SUI), Shannon Sigrist (ZSC Lions, SUI), Nicole Vallario (New York Sirens, PWHL), Stefanie Wetli (SC Bern, SUI).
Napastniczki: Leoni Balzer (HC Davos, SUI), Rahel Enzler (EV Zug, SUI), Naemi Herzig (College of the Holy Cross, NCAA), Sinja Leemann (SC Bern, SUI), Lena-Marie Lutz (HC Ambrì-Piotta, SUI), Alina Marti (EV Zug, SUI), Alina Muller (Boston Fleet, PWHL), Kaleigh Quennec (SC Bern, SUI), Lisa Ruedi ((ZSC Lions, SUI - zastąpiła Noemi Ryhner), Vanessa Schaefer (University of British Columbia, USports), Lara Stalder (EV Zug, SUI), Ivana Wey (EV Zug, SUI), Laura Zimmermann (St. Cloud State University, NCAA).
