Puchar jest nasz - śpiewają kibice 4 drużyn, czyli zapowiedź turnieju o Puchar Polski
  Added 13 years ago   Skomentuj
fot.
Już dziś rozpoczną się rozgrywki, które potocznie w środowisku hokejowym określa się mianem Pucharu Polski. Po raz trzeci z rzędu organizatorem turnieju będzie klub z Sanoka. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że turniej finałowy PP odbędzie się w Katowicach, ale zdecydowano się na zmianę gospodarza.
Dzięki tej decyzji na pewno więcej osób obejrzy zmagania krajowych drużyn bezpośrednio z perspektywy trybun. Doskonale wiadomo, że na ligowe pojedynki zawodników z Katowic przychodzi mało kibiców, a frekwencja w Sanoku jest zdecydowanie wyższa. Być może w jakimś stopniu poprawi to wizerunek polskiego hokeja, ostatnio mocno nadszarpnięty.
 
W tym sezonie po raz pierwszy zdecydowano, że uczestników turnieju finałowego wyłoni tabela ligowa. Mianowicie grono finalistów stanowią zespoły, które po dwóch rundach sezonu zasadniczego znajdowały się wśród czterech drużyn z największą ilością punktów w PHL. Właśnie tym jest spowodowany brak zeszłorocznego zdobywcy Pucharu Polski.

JKH GKS Jastrzębie po nie najlepszym starcie rozgrywek nie dało rady zająć miejsca pozwalającego na udział w turnieju finałowym. Tak więc w Sanoku wystąpią: KTH 1928 Krynica, GKS Tychy, Cracovia Kraków i Ciarko PBS Bank Sanok.
 
W pierwszym meczu spotkają się gospodarze, reprezentanci Ciarko PBS Bank Sanok z KTH Krynica. Każdy inny wynik niż wysokie zwycięstwo sanoczan należałoby uznać za sensację. Zespół z Krynicy oparty jest na zawodnikach, którzy na początku sezonu występowali na zapleczu ekstraligi, a szansę gry w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce otrzymali dopiero gdy z KTH odeszli reprezentanci kraju.

Ze względu na to ciężko oczekiwać od młodych kryniczan sprawienia niespodzianki. Z kolei gospodarze Pucharu Polski są jednym z głównych faworytów do zdobycia trofeum. Dysponują wyrównanym składem i występ w półfinale powinien być dla nich jedynie koniecznym przystankiem w drodze do finału.
 
Finałowego rywala dla zwycięzcy pierwszego pojedynku wyłoni spotkanie GKS- u Tychy z Cracovią Kraków. Jak informuje strona GKS-u, zawodnicy tego klubu przerwę w rozgrywkach spędzili intensywnie trenując. Trenerzy Sejba i Majkowski w ostatnim czasie narzucili swoim podopiecznym duże obciążenia treningowe ponieważ - to ostatni moment na tak ciężkie zajęcia w tym sezonie - mówi na oficjalnej stronie swojego klubu drugi trener tyszan Krzysztof Majkowski.

Na pewno zielono - biało - czerwoni będą dobrze przygotowani do rywalizacji z Cracovią. Klub, który jako jedyny posiada na własność Puchar Polski, w dotychczas rozegranych spotkaniach ligowych przeciwko "Pasom" trzykrotnie schodził z lodu jako zwycięzca, jednak wszystkie te mecze był wyrównane i dostarczyły kibicom dużo emocji.

Adrian Parzyszek w rozmowie serwisie internetowym tyskiego klubu mówi: - Ostatnio wygrywaliśmy z Cracovią, ale to daje nam tylko minimalną przewagę psychologiczną. Kiedy wyjedziemy na lód, nikt nie będzie pamiętał o tych ostatnich spotkaniach. W tym właśnie swoją szansę mogą upatrywać zawodnicy "Pasów". Trzecia drużyna ligowej tabeli mimo osłabień przed sezonem ciągle jest groźna dla każdego ligowego rywala.

Nie inaczej powinno być w sobotnim spotkaniu. Zespół prowadzony przez Rudolfa Rohacka na pewno nie przestraszy się swoich przeciwników, a w takim turnieju jak PP wszystko może się zderzyć. Drugi trener Cracovii na stronie swojego klubu mówi: - Jedziemy jednak do Sanoka z zamiarem rozegrania dwóch meczów. Chcemy wygrać w sobotę z GKS-em i zagrać w niedzielę w finale Pucharu Polski.
 
Mimo, że kibice obydwu drużyn "trzymają sztamę" to w sobotę na pewno nie będzie taryfy ulgowej i oba zespoły dadzą z siebie wszystko. Miejmy nadzieję, że uda im się stworzyć pasjonujące widowisko, które na długo zapamiętamy. 
 
Wszystkie mecze transmituje na żywo TVP Sport. Można również śledzić relację na żywo na sport.tvp.pl. Kto jest Państwa zdaniem głównym faworytem do triumfu w turnieju? Kogo najbardziej brakuje? Zachęcamy do dyskusji w komentarzach.
© 2026 PlanetOfHockey.com

O nas  |  Redakcja  |  Kontakt
Powered by