Hokeistki reprezentacji Stanów Zjednoczonych potwierdziły rolę faworytek do olimpijskiego złota, dominując nad gospodyniami Zimowych Igrzysk Olimpijskich.
Na otwarcie pojedynku pomiędzy Amerykankami a Włoszkami musieliśmy czekać aż do 14. minuty. Po 15 celnych strzałach hokeistki ze Stanów Zjednoczonych w końcu skruszyły mur postawiony przez Gabriellę Durante i objęły prowadzenie. Pierwszą bramkę w tym meczu zdobyła Megan Keller, która wymieniła kilka podań z Lailą Edwards za kołami wznowień w tercji obronnej Włoszek i ostatecznie pokusiła się o mocny strzał na bramkę Italii.
W drugiej tercji na dobre rozwiązał się worek z bramkami, których oglądaliśmy aż pięć. Był to i tak niski wymiar kary przy aż 19 celnych i bardzo groźnych próbach Amerykanek.
Pierwsza w tej części spotkania drogę do bramki Durante znalazła Kendall Coyne, która wbiła “gumę” do siatki, strzałem z “ostrego kąta”, nabijając poniekąd włoską golkiperkę.
Ta sama zawodniczka podwyższyła także w 25. minucie prowadzenie Stanów Zjednoczonych do trzech trafień. Tym razem zawodniczka Minnesota Frost sfinalizowała akcję po podaniu Britty Curl. Curl przejęła krążek kilka metrów przed bramką Italii i szybko podała go do Kendall Coyne, a doświadczona napastniczka z Minnesoty wykorzystała fakt, że Gabriella Durante nie zdążyła przesunąć się do drugiego słupka swojej bramki.
Po trzecim golu Amerykanek kanadyjski szkoleniowiec Włoszek poprosił o czas, żeby uspokoić grę swoich podopiecznych. Chwila oddechu nie przyniosła jednak zamierzonego skutku, ponieważ już 26 sekund później Laila Edwards wznowiła amerykańskie strzelanie.
Występująca w rozgrywkach NCAA 22-latka otrzymała podanie na linię niebieską, przejechała z krążkiem kilka metrów w stronę włoskiej bramki i precyzyjnie uderzyła, zdobywając czwartego gola.
W drugiej tercji oglądaliśmy jeszcze dwa ciosy - w 32. minucie, podczas jednej z kolejnych gier Włoszek w… przewadze kontratak wyprowadziła Joy Dunne, jednak w sytuacji “sam na sam” nie udało jej się zaskoczyć Gabrielli Durante. W dużym zamieszaniu pod bramką rywalek odnalazła się jednak Britta Curl, która dobiła “gumę” do siatki.
Wysokie prowadzenie nie satysfakcjonowało jednak podopiecznych Johna Wroblewskiego, które dążyły do zdobycia kolejnych trafień. Okazja ku temu nadarzyła się w 39. minucie, gdy Hannah Bilka zmusiła Gabriellę Durante do kapitulacji, dostawiając kij do podania Taaylor Heise i kierując krążek do siatki.
Dopiero w trzeciej tercji hokeistki z Ameryki Północnej uspokoiły nieco tempo i nie atakowały już tak zaciekle, czego efektem była zdecydowanie mniejsza liczba celnych strzałów oraz… brak kolejnych zdobyczy bramkowych.
Stany Zjednoczone - Włochy 6:0 (1:0, 5:0, 0:0)
1:0 Megan Keller - Laila Edwards - Alex Carpenter (13:31)2:0 Kendall Coyne - Caroline Harvey - Haley Winn (21:41)
3:0 Kendall Coyne - Britta Curl - Grace Zumwinkle (24:51)
4:0 Laila Edwards - Megan Keller - Tessa Janecke (25:17)
5:0 Britta Curl - Joy Dunne - Lee Stecklein (31:29, w osłabieniu)
6:0 Hannah Bilka - Taylor Heise - Caroline Harvey (38:27)
Sędziowały: Ida Henriksson i Shauna Neary (główne) - Jessica Lundgren i Erin Zach (liniowe)
Minuty karne: 8-12
Strzały: 51-6 (20-2, 19-2, 12-2)
Widzów: 3930
Stany Zjednoczone: Philips - Keller, Edwards; Curl, Carpenter, Knight - Harvey, Winn; Bilka, Heise, Murphy - Stecklein, Barnes; Coyne, Pannek, Zumwinkle - Guilday, Dunne, Janecke, Simms - Scamurra.
Trener: John Wroblewski
Włochy: Durante - Mattivi, Stocker; Caumo, Della Rovere, Reyes - Lobis, Fortino; Abatangelo, Fantin, Tutino - Guerriero, Varano; Roccella, Niccolai, Heidenberger - Pierri, Kaneppele, Saletta, Mazzocchi - Bonafini.
Trener: Eric Bouchard
