Szwajcarki postraszyły faworytki
Added 4 weeks ago
Skomentuj
Karolina Sommer
fot. André Ringuette | IIHF
To miał być spacer dla Kanadyjek, a skończyło się na nerwowym wyczekiwaniu końcowej syreny. Szwajcarki, niesione genialną postawą w bramce Andrei Brandli, do ostatnich sekund walczyły o doprowadzenie do dogrywki, pokazując, że determinacją można postawić się nawet najpotężniejszym.
Od pierwszej sekundy Kanada ruszyła do ataku. Już w 10. sekundzie Laura Stacey sprawdziła czujność Andrei Brandli, a chwilę później ostemplowała słupek. Szwajcarki, choć zepchnięte do głębokiej defensywy, grały niezwykle ofiarnie. Mimo miażdżącej przewagi w strzałach ekipa z Europy przetrwała nawałnicę. Pierwsza odsłona zakończyła się bezbramkowym remisem, co było sporym sukcesem Helwetek.
Druga tercja to już zupełnie inna historia. Kanadyjki wrzuciły wyższy bieg i szybko dopięły swego. W 22. minucie gumę do siatki skierowała Marie-Philip Poulin, która najlepiej odnalazła się w zamieszaniu podbramkowym po akcji Sophie Jaques.
Siedem minut później "Captain Clutch" znów dała o sobie znać. Poulin precyzyjnym uderzeniem podwyższyła na 2:0, wykorzystując świetne dogranie Daryl Watts. Choć Kanadyjki dominowały, na lodzie zrobiło się gorąco - sędziowie musieli studzić emocje po ostrym wejściu Poulin oraz ataku Kaleigh Quennec na plecy Aaron Ambrose. Po 40 minutach na tablicy widniało 2:0, a statystyka strzałów (35–4) nie pozostawiała złudzeń, kto tu rządzi.
Wydawało się, że Kanada spokojnie dowiezie wynik, ale Szwajcarki nie zamierzały tanio sprzedać skóry. W 45. minucie Rahel Enzler wykorzystała moment gapiostwa kanadyjskiej obrony i po podaniu Aliny Muller zdobyła bramkę kontaktową. To trafienie sprawiło, że w szeregi faworytek wkradła się nerwowość.
Szwajcaria poczuła szansę i w końcówce postawiła wszystko na jedną kartę. Trener Colin Muller wycofał bramkarkę, wprowadzając szóstą zawodniczkę do pola. Nadzieje na sensacyjne wyrównanie prysły jednak dwie minuty przed końcem, gdy Ivana Wey wyleciała na ławkę kar za faul przy bandzie. Grając w przewadze, Kanadyjki mądrze przetrzymały krążek i nie pozwoliły odebrać sobie awansu.
Kanada - Szwajcaria 2:1 (0:0, 2:0, 0:1)
1:0 Marie-Philip Poulin - Sophie Jaques - Daryl Watts (21:49)
2:0 Marie-Philip Poulin - Daryl Watts - Ella Shelton (28:21)
2:1 Rahel Enzler - Alina Muller (44:53)
Sędziowały: Kelly Cooke i Melissa Doyle (główne) - Sarah Buckner i Kristyna Hajkova (liniowe)
Minuty karne: 6-4
Strzały: 46-8 (13-1, 22-3, 11-4)
Widzów: 9662
Kanada: Desbiens - Larocque, Fast; Watts, Poulin (2), Fillier - Shelton, Jaques; Clark, Turnbull (2), Stacey - Thompson, Ambrose; Maltais (2), Nurse, Jenner - Tabin; Gosling, O'Neill, Gardiner, Spooner.
Trener: Troy Ryan
Szwajcaria: Braendli - Baechler, Christen; Leemann, Muller, Stalder - Vallario, Meriguet; Enzler, Wey (2), Marti - Wetli, Sigrist; Zimmermann, Herzig, Lutz - Buchi; Schaefer, Ruedi, Quennec (2), Balzer.
Trener: Colin Muller
