Błyskawiczny nokaut w drugiej tercji
Added 4 weeks ago
Skomentuj
Karolina Sommer
fot. André Ringuette | IIHF
Nasi południowi sąsiedzi w wielkim stylu meldują się w półfinale Igrzysk Olimpijskich. Słowacy zdominowali Niemców w Mediolanie, wygrywając 6:2 i udowadniając, że brąz z Pekinu nie był dziełem przypadku.
Początek spotkania w wypełnionej po brzegi Santagiulia Arena to typowe hokejowe szachy. Obie ekipy postawiły na twardą, fizyczną grę, skutecznie blokując strefę neutralną. Niemcy starali się trzymać krążka, ale to Słowacy częściej sprawdzali czujność Philippa Grubauera, oddając w tej części aż 18 strzałów.
Przełamanie przyszło tuż przed przerwą, w 19. minucie. Martin Fehervary huknął spod niebieskiej, a Pavol Regenda wykazał się niesamowitym instynktem, zmieniając tor lotu krążka.
Druga odsłona to był prawdziwy koncert jednej drużyny. Słowacy wyszli z szatni w bojowych nastrojach. Najpierw w 25. minucie Milos Kelemen popisał się kapitalnym rajdem, owyminął obrońcę i posłał krążek pod samą poprzeczkę. Niemcy nie zdążyli jeszcze dojść po stracie gola, a 33 sekundy później było już 3:0. Tym razem Oliver Okuliar wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem.
Choć mecz toczył się pod dyktando Słowacji, to oni przeżyli chwilę strachu, gdy Juraj Slafkovsky z impetem wpadł głową w bandę. Gwiazda NHL musiała na chwilę zejść do boksu.
Niemcy zdołali odpowiedzieć trafieniem Lukasa Reichela, ale gol Dalibora Dvorsky'ego na 4:1 sprawił, że nadzieje naszych zachodnich sąsiadów szybko zgasły.
W ostatniej tercji Słowacy nie zamierzali zwalniać tempa. Już w pierwszej minucie po wznowieniu Pavol Regenda ustrzelił swojego drugiego gola, dobijając strzał Kocha. Niemcy walczyli ambitnie i wykorzystali jedną grę w przewadze za sprawą Frederika Tiffelsa, ale to było za mało na świetnie dysponowanych rywali.
Wynik meczu ustalił kapitan, Tomas Tatar, który w końcówce posłał krążek do pustej bramki, pieczętując awans do strefy medalowej.
Słowacja - Niemcy 6:2 (1:0, 3:1, 2:1)
1:0 Pavol Regenda - Erik Cernak - Martin Fehervary (18:06)
2:0 Milos Kelemen - Pavol Regenda (24:01)
3:0 Oliver Okuliar - Libor Hudacek - Dalibor Dvorsky (24:34)
4:0 Dalibor Dvorsky - Oliver Okuliar - Patrik Koch (30:21)
4:1 Lukas Reichel - Leon Draisaitl (34:59)
5:1 Pavol Regenda - Patrik Koch - Martin Pospisil (40:58)
5:2 Frederik Tiffels - Lukas Reichel - Moritz Muller (49:09, w przewadze)
6:2 Tomas Tatar - Adam Ruzicka - Juraj Slafkovsky (56:33, do pustej bramki)
Sędziowali: Dan O'Rourke i Kyle Rehman (główni) - Albert Ankerstjerne i Matt McPherson (liniowi)
Minuty karne: 8-4
Strzały: 35-27 (18-5, 5-9, 12-13)
Widzów: 9532
Słowacja: Hlavaj (2) - Fehervary (2), Nemec; Slafkovsky, Ruzicka, Tatar - Gernat (2), Cernak; Kelemen, Pospisil, Regenda - Marincin, Ceresnak; Okuliar, Dvorsky, Hudacek - Koch; Liska, Sukel, Takac, Cingel (2).
Trener: Vladimir Orszagh
Niemcy: Grubauer - Wagner, Seider; Reichel, Draisaitl, Tiffels - J. Muller, Wissmann (2); Samanski (2), Stutzle, Peterka - Kalble, Gawanke; Tuomie, Kahun, Michaelis - M. Muller; Rieder, Sturm, Ehl, Schutz.
Trener: Harold Kreis
