Jak można było przewidzieć, pierwsze spotkanie wygrywa Zagłębie wynikiem 4:1, natomiast w niedzielę to Polonia Bytom wychodzi na prowadzenie, pokonując gospodarzy 4:6. Takiego zakończenia pierwszej serii raczej mało kto się spodziewał, zwłaszcza że są to pierwsze play-offy Polonii po powrocie do Tauron Hokej Ligi.
Dla Zagłębia te ćwierćfinały mogą być prawdziwym wyzwaniem. W fazie play-off tak naprawdę nie można być niczego pewnym. W tym przypadku tym bardziej trudno przewidzieć rozwój wydarzeń. W poprzednich sezonach mieliśmy okazję oglądać aktualne drużyny na tym etapie rozgrywek, więc można było przypuszczać, jak dana ekipa sobie poradzi. Dla Polonii są to jednak pierwsze play-offy po przerwie na tym poziomie.
Z jednej strony ten powrót może być dla nich ogromnym atutem. Rywale do tej pory poznali ich jedynie podczas sezonu zasadniczego i nie wiedzą, czego mogą się spodziewać teraz. Daje to Polonii szansę na zaskoczenie przeciwnika, szczególnie w nadchodzących spotkaniach domowych. Własny lód stanowi dodatkową przewagę, bo drużyna czuje się na nim zdecydowanie pewniej.
Z drugiej strony może zabraknąć doświadczenia w grze play-offowej na tle zespołów, które regularnie występują na tym etapie rozgrywek. Nie można ich jednak z tego powodu skreślać. W niedzielnym spotkaniu bez wątpienia pokazali wysoki poziom i zaprezentowali się z bardzo dobrej strony.
Można powiedzieć, że to naprawdę udany debiut.
