Satelita odleciała! Pierwsza bitwa dla GieKSy!
  Added 4 weeks ago   Skomentuj
Grzegorz Mijalski fot. Karolina Sommer | Planet of Hockey
Hokeiści GKS-u Katowice udanie rozpoczęli półfinałowe zmagania w Tauron Hokej Lidze. Dziś w pierwszym półfinale podopieczni Jacka Płachty wygrali w "Satelicie" z Unią Oświęcim 4:3. Dubletem w dzisiejszym meczu po stronie gospodarzy popisał się Jakub Hofman. W rywalizacji do czterech zwycięstw GieKSa prowadzi 1:0. Jutro kolejny mecz w Katowicach.

Pierwszą tercję w Katowicach znakomicie rozpoczęli goście. Oświęcimianie już w 1. minucie otworzyli wynik dzisiejszego spotkania. Sposób na pokonanie Jespera Eliassona znalazł Mika Partanen, który popisał się skuteczną dobitką po wcześniejszym uderzeniu Andreasa Soderberga. W 5. minucie odpowiedziała GieKSa. W zamieszaniu pod bramką Linusa Lundina najwięcej przytomności zachował Jakub Hofman i to on doprowadził do wyrównania stanu meczu. W 10. minucie gospodarze poszli za ciosem i po raz pierwszy w dniu dzisiejszym objęli prowadzenie. Tym razem Jakub Hofman skutecznie „dzióbnął” krążek po interwencji Lundina. W 17. minucie kolejny remis w dzisiejszym spotkaniu. Drugi gol dla przyjezdnych padł łupem Romana Raca, od którego krążek odbił się po uderzeniu Jakuba Kubesa. Wyrównana pierwsza odsłona w "Satelicie" zakończyła się wynikiem 2:2.  

Po zmianie stron nadal oglądaliśmy ciekawe zawody. W 26. minucie biliśmy świadkami (jak się później okazało) jedynego przewinienia w grze. Na ławkę kar gości zjechał Reece Scarlett, ukarany za spowodowanie upadku przeciwnika. Katowiczanie nie wykorzystali jedynej dziś gry w liczebnej przewadze. W 28. minucie Patryk Wronka przejął „gumę” pod niebieską linią i precyzyjnym uderzeniem w „okienko” nie dał szans Lundinowi na skuteczną interwencję. W 33. minucie GieKSa odskoczyła rywalowi na dwa gole. Sytuację sam na sam z bramkarzem gości wykorzystał Sam Coatta. Pod koniec środkowej tercji gry padł jeszcze jeden gol. Tym razem „oko w oko” z Eliassonem stanął Erik Ahopelto i również okazał się w tej sytuacji skuteczny. Na drugą przerwę zawodnicy zjechali do szatni przy wyniku 4:3 dla podopiecznych Jacka Płachty.  


W trzeciej odsłonie finalnie nie oglądaliśmy goli. Nie oznacza to jednak, że emocji nie było. Wręcz przeciwnie. W 42. minucie składna akcja GKS-u kończy się pewną interwencją Lundina. W 47. minucie Damian Tyczyński był bliski pokonania Eliassona z ostrego kąta. W 55. minucie bramkarz GieKSy popisał się świetną interwencją po strzale Daniela Olssona – Trkulji. W 58. minucie trener Robert Kalaber poprosił o czas dla swojego zespołu. Po chwili Lundin zjechał z lodu. Oświęcimianie rzucili się do ataku. W 59. minucie Wronka nie trafił do pustej bramki z bardzo bliskiej odległości. Zaraz później gola nie zdołał również zdobyć Bartosz Fraszko. GieKSie udało się dowieść jednak zwycięstwo do końcowej syreny. GKS Katowice wygrał z Unią Oświęcim 4:3.  


GKS Katowice - KS Unia Oświęcim 4:3 (2:2, 2:1, 0:0)
0:1 Mika Partanen - Andreas Soderberg (00:26)
1:1 Jakub Hofman - Ian McNulty (04:38)
2:1 Jakub Hofman - Ian McNulty - Sam Coatta (09:42)
2:2 Roman Rac - Jakub Kubes - Roman Dyukov (16:52)
3:2 Patryk Wronka (27:42)
4:2 Sam Coatta - Albin Runesson (32:52)
4:3 Erik Ahopelto - Daniel Olsson Trkulja (38:11)

Sędziowali: Przemysław Gabryszak i Patryk Kasprzyk (główni) - Sławomir Szachniewicz i Michał Gerne (liniowi)
Minuty karne: 0-2
Strzały: 31-30 (15-10, 10-12, 6-8)
Widzów: 1300

GKS Katowice: Eliasson - Runesson, Lundegar; Fraszko, Pasiut, Jonasz Hofman - Varttinen, Verveda; Dupuy, Anderson, Wronka - Chodor, Hoffman; Koivusaari, Michalski, Bepierszcz - Maciaś, Dawid; Jakub Hofman, McNulty, Coatta.
Trener: Jacek Płachta

KS Unia Oświęcim: Lundin - Soderberg, Makela; Partanen, Olsson Trkulja, Peresunko - Morrow, Scarlett (2); Moutrey, Heikkinen, Ahopelto - Kubes, Dyukov; Rac, D. Tyczyński, Prokopiak - Matthews, Mościcki; Krzemień, Galant, Kusak.
Trener: Robert Kalaber

© 2026 PlanetOfHockey.com

O nas  |  Redakcja  |  Kontakt
Powered by