KTH Krynica vs Naprzód Janów Katowice 2:3k. (0:0, 2:2, 0:0, 0:0, 2:3k.)
Pierwszy gol w spotkaniu o trzecie miejsce wpadł dopiero na początku tercji dla KTH Krynica. Strzelcem został Antoni Sroka, a niespełna 30 sekund później kolejne trafienie dołożył Oliwier Hurej, któremu asystował Bartosz Wojciechowski. Zawodnicy Naprzód Katowice szybko rzucili się do odrabiania strat. Najpierw straty zmniejszyło trafienie Jakuba Zająca. 9 minut później do wyrównania doprowadził Igor Łukaszewski. Trzecia tercja, tak jak i pierwsza odbyła się bez żadnych goli. Nadeszła pora na 5 minutową dogrywkę, która także nie wyłoniła zwycięzcy, więc zostały rzuty karne. Bohaterem Naprzodu został Mateusz Wałęga strzelający decydującego karnego w spotkaniu. Tym samym na szyjach zawodników z Katowic zawisnął brązowy medal Mistrzostw Polski Juniora Młodszego.
Po spotkaniu udało nam się porozmawiać ze strzelcem decydującego karnego dla Naprzód Janów Katowice - Mateuszem Wałęgą:
- ,,Jestem bardzo zadowolony z 3 miejsca, mecz był emocjonujący i ciężki. Krynica słynie z tego, że bardzo agresywnie grają oraz szybko jeżdżą na łyżwach, co pokazali w dwóch meczach przeciwko nam. Ale udało nam się wygrać po karnych. Jestem zadowolony z całej drużyny, każdy pokazał charakter i to przyczyniło się do naszego zwycięstwa.”
ON: A jak udaje Ci się zachować spokój podczas strzelania karnych w kluczowym momencie meczu?
- ,,Zachowuje spokój podczas strzelania karnych w kluczowych momentach ponieważ, przed karnym już wiem co zrobię i jestem pewny swoich umiejętności, bo mam to wyćwiczone na treningach.”
Skład KTH Krynica: Stępowski - Kruczek; Wojciechowski, Żyła, Nagy - Hurej (2), Dubel; Klich, Sroka, Ferek - Potok, Starovetskyi; Obrzut, Makuch, Krzemień - Klich, Kubis; Białek, Lubański - Petrisak, Wiśniewski
Trener: Grzegorz Rostowski
Skład Naprzód Janów Katowice: Kołodziej - Szczęsny; Sikora, Wałęga (2), Galant - Łukaszewski, Górny; Krzyształa, Pytel, Zając - Jaromin, Lubczyk; Wilczak, Drozdżowski, Malinowski - Świątkowski (2), Gawrysiak; Cichy, Kostecki, Śmietana - Woźniak, Robakiewicz
Trener: Grzegorz Klich
MOSM Tychy vs BS Polonia Bytom 3:4d. (0:0, 1:1, 2:2, 0:1)
Tak jak w spotkaniu o trzecie miejsce, pierwsza tercja nie przyniosła żadnych zdobyczy bramkowych. W drugiej tercji na prowadzenie BS Polonię Bytom wyprowadził kapitan, Amadeusz Tyński. Podającym był Stanisław Brzeziński. Na listę strzelców wpisał się Stanisław Lewandowski, doprowadzając do wyniku 1:1. W 42 minucie prowadzenie Tyszanom daje Wincent Nowak. Później Lewandowski ponownie pokonuje bramkarza BS Polonii, Krzysztofa Bednarka. Zawodnicy z Bytomia jednak się nie poddają i w 57 minucie Gabriel Isztok daje nadzieję drużynie. Na 15 sekund przed końcem, grając w osłabieniu oraz wycofując bramkarza Aleksander Kwiatkowski wyrównuje wynik na 3:3. Po tak emocjonującej trzeciej odsłonie spotkania, przyszła pora na 20 minutową dogrywkę. W końcu po 11 minutach krążek do siatki wpakowywuje Tyński, dzięki czemu złoto zdobywa BS Polonia Bytom. Hokeistom MOSM-u Tychy przypada srebrny medal.
Komentarzu udzielił nam kapitan oraz strzelec gola w dogrywce - Amadeusz Tyński:
- ,,Mecz był bardzo dobry i intensywny cieszę się, że na ostanie dwie minuty do końca udało nam się zdobyć naprawdę cenne dwie bramki. A następnie doprowadzić do dogrywki, w której zdobyłem najcenniejszego gola. Jako kapitan jestem dumny z kolegów, ponieważ zostawili, w tym meczu serce na lodzie oraz pokazali na jakim wysokim poziomie potrafimy grać.”
Kapitan MOSM-u Tychy Stanisław Lewandowski również przedstawił swoją perspektywę:
- ,,To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu, może trochę brakowało skuteczności ale na pewno nie można nam zarzucić braku walki. Jestem bardzo zadowolony z każdego pojedynczego zawodnika, uważam że każdy z nas zostawił całe serce na lodzie. Trzeci rok z rzędu jesteśmy w finale, co tylko pokazuje, że nie spoczywamy na laurach i cały czas walczymy o kolejne cele. Nie zawsze się wygrywa, czasem trzeba podnieść głowę do góry i uznać wyższość rywala. Na koniec chciałbym w imieniu całej drużyny podziękować naszym kibicom, którzy nas wspierali od samego początku i swoją obecnością na lodowisku dodawali nam sił.”
- ,,Dwie minuty do końca. Przegrywamy 1:3. W hokeju mówi się że mecz kończy się na ostatniej syrenie. Dziś nasze chłopaki udowodniły że to nie tylko słowa. Strzelamy na 2:3. Dostajemy karę. Ściągamy bramkarza – pełne ryzyko, pełna wiara. 13 sekund. Wyrównanie. Lodowisko eksploduje. Dogrywka. Gramy czterech na trzech. Nasz bramkarz staje na głowie - wybronione. I wtedy – tak jak w najlepszych hokejowych filmach – akcja za akcja. Krążek trafia do Amadeusza Tynskiego i Złoty gol. Mistrzostwo Polski U18. Jako trener przeżyłem dziś coś czego się nie zapomina. Nie dlatego że wygraliśmy – ale dlatego jak wygraliśmy. Ten zespół nauczył mnie dziś więcej niż niejedno szkolenie trenerskie. Chłopaki – dziękuję Wam za to. Kibicom i rodzicom – dziękuję za każdy doping. A do młodych zawodników którzy to czytają – właśnie dlatego warto trenować hokej. Dla takich chwil.”
Skład MOSM Tychy: Juszczyk - Fusch; Kantor, Bochyński, Lewandowski - Klaskouski, Nowak; Łakwa, Rutkowski, Cherniavskyi (2) - Skowroński, Pudeł; Szlachtowski, Kozielski, Janik - Czochra, Zieliński; Połącarz, Czywczyński, Parszywka - Korsakas, Stańczyk
Trener: Łukasz Sokół
Skład BS Polonia Bytom: Bednarek - Hudak; Zając, Dyrka, Klima - Marchewka, Jędrol (2); Tyński (2), Gajewski (2), Isztok - Kwiatkowski, Litwa; Szyszka, Habrzyk, Heil - Kasperczyk, Brzeziński; Winek, Kaczyński, Zygmunt (2) - Borowicki, Adamski
Trener: Bartłomiej Stępień
PODIUM:
- BS Polonia Bytom
- MOSM Tychy
- Naprzód Janów Katowice
- KTH Krynica
