Detroit Red Wings - Minnesota Wild 4:5 W szalonym meczu w Detroit Minnesota Wild pokonali Red Wings 5:4. Goście prowadzili 4:1 po drugiej odsłonie, lecz gospodarze mocno weszli w trzecią tercję, odrabiając straty i doprowadzając do wyrównania. Ostatnie słowo należało jednak do Kirilla Kaprizova, który na niecałe dwie minuty przed syreną wykorzystał grę w przewadzę, zdobywając zwycięską bramkę i kompletując hat-tricka.
Pittsburgh Penguins - Florida Panthers 5:2 Pittsburgh Penguins pokonali Florida Panthers 5:2, a główną postacią wieczoru został Sidney Crosby. Kapitan gospodarzy zdobył gola i dwie asysty, dzięki czemu zaliczył swój 21. sezon z rzędu ze średnią punktu na mecz, co jest nowym rekordem NHL. Penguins rozstrzygnęli losy spotkania w pierwszej i drugiej tercji, budując solidną przewagę, której goście nie zdołali już odrobić. Dwa trafienia dołożył Rickard Rakell, przedłużając swoją serię meczów z golem do pięciu, a Bryan Rust zapisał na swoim koncie bramkę i asystę, przekraczając granicę 500. punktów w karierze. Dla Panthers, którzy już wcześniej stracili szanse na play-offy, była to piąta porażka w siedmiu ostatnich meczach.
Philadelphia Flyers - Boston Bruins 2:1d. W Filadelfii potrzebna była dogrywka, w której decydującą bramkę na 2:31 zdobył Porter Martone, dając Philadelphia Flyers zwycięstwo 2:1 nad Boston Bruins. Dla 19-letniego napastnika był to pierwszy gol w karierze w NHL. Dzięki tej wygranej Flyers wskoczyli na trzecie miejsce w Dywizji Metropolitalnej, zajmując pozycję premiowaną awansem do fazy play-off po raz pierwszy od stycznia. Gospodarze prowadzili od pierwszej tercji po trafieniu Christiana Dvoraka, lecz goście doprowadzili do remisu w pierwszej minucie trzeciej odsłony, dzięki bramce Pavela Zachy. Jednak w doliczonym czasie gry to Flyers wykorzystali przewagę liczebną, kończąc spotkanie z dwoma punktami.
Ottawa Senators - Carolina Hurricanes 6:3 Ottawa Senators odnieśli niezwykle ważne zwycięstwo 6:3 nad liderami Konferencji Wschodniej, Carolina Hurricanes. Kapitan gospodarzy, Brady Tkachuk, zdobył dwie bramki, a po jednym trafieniu i asyście dołożyli Tim Stutzle, Shane Pinto oraz Dylan Cozens. Dzięki tej wygranej Senators utrzymali dziką kartę na Wschodzie, zachowując punkt przewagi nad Islanders. Napastnicy Hurricanes, Jordan Staal i Jordan Martinook zostali wycofani ze składu tuż przed meczem, z powodu nieujawnionych urazów.
Montreal Canadiens - New Jersey Devils 0:3 New Jersey Devils przerwali serię ośmiu zwycięstw Montreal Canadiens, wygrywając w Bell Centre 3:0. Jacob Markstrom obronił 18 strzałów i zanotował swój 25. shutout w karierze w NHL. Choć gospodarze jeszcze przed meczem awansowali do fazy play-off dzięki porażce Detroit Red Wings, nie zdołali znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę Devils. Porażka sprawiła, że Canadiens spadli na trzecie miejsce w Dywizji Atlantyckiej, a Cole Caufield nadal czeka na swojego 50. gola w sezonie. Z kolei dla New Jersey było to już 11. z rzędu wyjazdowe zwycięstwo nad drużyną z Montrealu, co jest najdłuższą taką serią w historii ligi.
New York Rangers - Washington Capitals 8:1 W Madison Square Garden New York Rangers rozbili Washington Capitals 8:1. Will Cuylle zdobył swojego pierwszego hat-tricka w karierze w NHL, jednocześnie notując 100. punkt w lidze. Rangers, choć nie mają szansy na play-offy, wygrali pięć z sześciu ostatnich spotkań, a mecz z Capitals był drugim z rzędu, w którym ich zawodnik zaliczył trzy trafienia. Porażka ta mocno skomplikowała natomiast sytuację Capitals, którzy tracą obecnie trzy punkty do miejsca premiowanego dziką kartą, a ich bezpośredni rywale w walce o fazę pucharową wygrali swoje niedzielne mecze.
Colorado Avalanche - St. Louis Blues 2:3 Robert Thomas został bohaterem wieczoru w Denver, kompletując swojego pierwszego hat-tricka w karierze w NHL i dając St. Louis Blues cenne zwycięstwo 3:2 nad Colorado Avalanche. Dzięki tej wygranej goście zbliżyli się na trzy punkty do Nashville Predators w walce o drugą dziką kartę na Zachodzie. W składzie Colorado zabrakło kontuzjowanego Valeriego Nichushkina, którego status określany jest jako “day-to-day”. Obie drużyny zmierzą się ponownie już we wtorek, tym razem w St. Louis.
