Buffalo Sabres - Dallas Stars 3:4k. Dallas Stars zakończyli sezon zasadniczy zwycięstwem nad Buffalo Sabres 4:3 po rzutach karnych, przedłużając swoją serię wygranych do pięciu meczów. Goście szybko objęli prowadzenie za sprawą gola Mavrika Bourque’a, ale później spotkanie było bardzo wyrównane. Sabres doprowadzili do wyrównania jeszcze w pierwszej tercji, a następnie doszło do wymiany trafień, która skończyła się wynikiem 3:3 pod koniec trzeciej odsłony. W doliczonym czasie gry nie doszło do rozstrzygnięcia, a w serii rzutów karnych decydującą bramkę zdobył Wyatt Johnston. Teraz drużyna z Dallas zajmuje drugie miejsce w Dywizji Centralnej i w pierwszej rundzie play-offów zmierzy się z Minnesota Wild. Sabres, mimo przegranej w karnych, utrzymali miejsce na fotelu lidera Dywizji Atlantyckiej. Alex Tuch zdobył swoją 200. bramkę w NHL, a Zach Benson zaliczył asystę przy trafieniu Josha Norrisa, osiągając barierę 100 punktów w karierze. Benson stał się tym samym piątym najmłodszym zawodnikiem w historii klubu z takim dorobkiem. Buffalo w pierwszej fazie rundy pucharowej zmierzy się z Boston Bruins.
Tampa Bay Lightning - New York Rangers 2:4 New York Rangers zakończyli sezon zwycięstwem 4:2 nad Tampa Bay Lightning. Głównym bohaterem spotkania został Tye Kartye, który zdobył dwie bramki i dołożył asystę. Rangers od początku kontrolowali przebieg meczu, wychodząc na trzybramkowe prowadzenie Kartye’a i Perreaulta. Gospodarze próbowali odrobić straty, ale bramki Olivera Bjorkstranda i Corey’a Perry’ego nie wystarczyły do zmienienia wyniku na korzyść Lightning. Porażka Tampa Bay w ostatnim meczu sezonu zasadniczego nie zmieniła ich sytuacji przed nadchodzącą walką o Puchar Stanleya, a kończąc rundę zasadniczą mają przewagę własnego lodu w starciu pierwszej rundy play-off przeciwko Montreal Canadiens.
Florida Panthers - Detroit Red Wings 8:1 Florida Panthers zakończyli sezon zasadniczy prawdziwym pokazem siły, rozbijając Detroit Red Wings aż 8:1. Bohaterami wieczoru zostali Luke Kunin, który zapisał na swoim koncie dwa gole i asystę, oraz Mike Benning, który zdobył swoje dwa pierwsze w karierze w NHL. Panthers przejęli pełną kontrolę nad spotkaniem w drugiej tercji, zdobywając cztery bramki w odstępie zaledwie kilku minut, co całkowicie pozbawiło drużynę gości nadziei na korzystny rezultat. Choć dla obu drużyn był to ostatni mecz w sezonie, gospodarze pożegnali się z własną publicznością w wielkim stylu. Red Wings zdołali odpowiedzieć tylko honorowym trafieniem Justina Faulka w drugiej tercji, jednak przy stanie 5:0 dla gospodarzy nie miało to większego wpływu na losy spotkania. Gospodarze nie zwolnili tempa i do końcowej syreny zdołali dołożyć jeszcze trzy trafienia. Tym samym Panthers kończą sezon efektownym akcentem, zostawiając Red Wings z trudnym do zaakceptowania wynikiem na zakończenie sezonu.
Ottawa Senators - Toronto Maple Leafs 3:1 Ottawa Senators zakończyli sezon zasadniczy w świetnym stylu, pokonując Toronto Maple Leafs 3:1 i notując szóste zwycięstwo w ośmiu ostatnich spotkaniach. Bramki dla gospodarzy zdobyli Drake Batherson, Warren Foegele i Dylan Cozens. Senators, mimo odpoczynku kilku kluczowych zawodników, kontrolowali przebieg meczu. Drużyna z kanadyjskiej stolicy kończy sezon zasadniczy z dorobkiem 99 punktów, co jest ich najlepszym wynikiem od blisko dekady, a teraz przygotowuje się do pierwszej rundy play-offów, w której zmierzy się z Carolina Hurricanes. Dla Toronto Maple Leafs porażka w Ottawie była siódmą z rzędu, co przypieczętowało bardzo nieudane zakończenie sezonu. Honorowego gola dla Leafs zdobył William Nylander, dla którego było to 30. trafienie w tym sezonie, dzięki czemu dołączył do grona najskuteczniejszych strzelców w historii klubu.
Chicago Blackhawks - San Jose Sharks 5:2 Chicago Blackhawks zakończyli sezon efektownym powrotem, pokonując SAn Jose Sharks 5:2. Choć Sharks otworzyli wynik spotkania i prowadzili 2:0 po trafieniach Mario Ferraro i Michaela Misy, gospodarze odpowiedzieli pięcioma bramkami z rzędu. Dzięki temu zwycięstwu Blackhawks przełamali serię porażek i pożegnali się z kibicami w pozytywnym akcentem, choć tegoroczne rozgrywki kończą poza strefą play-off. Dla San Jose Sharks porażka w Chicago była bolesnym przypomnieniem o problemach z utrzymaniem kontroli nad spotkaniem do końcowej syreny, na co po meczu zwrócił uwagę trener Ryan Warsofsky. Mimo że goście dominowali przez pierwsze dwie tercje, to w ostatniej odłosnie pozwolili rywalom na przejęcie inicjatywy. Jednym z niewielu pozytywów dla Sharks był Misa, którego trafienie powiększyło historyczny dorobek bramkowy nastolatków w barwach San Jose. Drużynę z Kaliforni przed udaniem się na wakacje czeka jeszcze spotkanie z Winnipeg Jets, z kolei dla Blackhawks mecz ten stanowił oficjalne zamknięcie sezonu.
Vegas Golden Knights - Seattle Kraken 4:1 Vegas Golden Knights przypieczętowali zwycięstwo w Dywizji Pacyficznej, pokonując Seattle Kraken 4:1. Choć goście pierwsi objęli prowadzenie po trafieniu Shane’a Wrighta, gospodarze odpowiedzieli czterema bramkami, z których dwie zdobył Reilly Smith, a po jednej dołożyli Shea Theodore i Mitch Marner. Golden Knights kończą tę fazę rozgrywek w doskonałej formie, notując dziesięciomeczową serię punktową. Drużyna z Nevady zapewniła sobie przewagę własnego lodu w nadchodzącym starciu z Utah Mammoth w pierwszej rundzie play-offów. Seattle Kraken nie zdołali utrzymać korzystnego wyniku, popełniając zbyt wiele błędów w defensywie i tracąc kontrolę nad krążkiem w kluczowych momentach. Mimo gola Wrighta, który wrócił do składu po krótkiej przerwie, drużyna z Seattle nie miała argumentów, by zatrzymać rozpędzonych rywali w trzeciej tercji. Golden Knights przystępują do walki o Puchar Stanleya rozpędzeni udanym finiszem sezonu, natomiast Kraken czeka jeszcze pożegnalny mecz z Colorado Avalanche.
