Jastrzębianie zachowali szanse na awans do finału PHL, choć droga do tego wydawała się bardzo trudna i daleka, gdy Sanok prowadził na Jastorze już 3:1. Gospodarze zdołali jednak wyrównać i po raz drugi doszło w tym półfinale do serii rzutów karnych. Tym razem lepsi okazali się jastrzębianie, a decydującego karnego strzelił Filip Stoklasa.
Tyszanie rozpoczęli swój mecz bardzo dobrze, gdyż juz po pierwszej tercji prowadzili 2:0. Jednak Unia wygrała drugą odsłonę w takim samym stosunku, a trzecia nie przyniosła rozstrzygnięcia, gdyż po 60 minutach było 3:3. Przy ulicy Chemików również doszło do konkursu rzutów karnych. W nich lepiej spisali się goście z Tychów, którym zwycięstwo zapewnił Milan Baranyk, doskonale wykorzystując swoją szansę w karnych.
Dzień później zaplanowano kolejny mecz, również w Jastrzębiu i Oświęcimiu. W obu parach drużyna, która rozegra jutro (w sobotę - 15.03) kolejny mecz wyjazdowy prowadzi 2:1 i jest bliżej wywalczenia upragnionego awansu. Wiadomo, że jutrzejsze mecze nie przyniosą rozstrzygnięcia, więc rywalizacja przenisie się jeszcze na lodowiska wspomnianych klubów - do Tychów i Sanoka.
> JKH GKS Jastrzębie - Ciarko PBS Bank Sanok 4:3k
> Aksam Unia Oświęcim - GKS Tychy 3:4k
