Sanoczanie nieco bardziej skupili się na obronie, a akcje w ataku próbowali wykończyć nieco bardziej koronkowo niż goście. Mimo skupienia się na ofensywie zawodnicy ze Śląska nie zapomnieli o defensywie. Stefan Zigardy nie pozwolił już sobie na taki błąd jak na początku, a poza tym większość akcji rywali nie stanowiła poważnego zagrożenia dla jego bramki. Strzelec pierwszej bramki dla Ciarko przyznał w rozmowie z reporterem TVP Sport: - Bramka była nieco kuriozalna, chciałem wrzucić krążek, żeby nie stracić go przy linii niebieskiej. Wrzuciłem z całej siły, odbiło się i jakoś wpadło. Chcemy dziś już zakończyć rywalizację - wszyscy jesteśmy zmęczeni sezonem.
O ile w pierwszej tercji sędziowie nie nałożyli żadnej kary, o tyle początek drugiej części gry w nie obfitował. W 24. minucie na ławkę kar powędrował Martin Richter. Grający z przewagą jednego zawodnika nie wykorzystali doskonałej sytuacji, kiedy to Mikołaj Łopuski nie umieścił „gumy” w bramce w sytuacji dwa na zero. W międzyczasie kolejną karę złapał Josef Vitek i to sanoczanie grali przez ponad minutę w przewadze. Nie zemściło się to jednak na ekipie gości, gdyż zdołali oni wybronić osłabienie i rywale nie zdołali nawet dobrze założyć zamka. Później żadna z drużyn nie miała wyśmienitych okazji do zdobycia gola, akcje szły raz w jedną, raz w drugą stronę. Pierwszą lepszą okazję wykorzystali gracze Ciarko. W 31. minucie Petr Sinagl wyjechał przed bramkę ze skrzydła, oddał strzał po lodzie, który odbił Zigardy. Do krążka dopadł Martin Vozdecky i precyzyjnie umieścił go pod poprzeczką bramki rywala.
Zawodnicy GKS -u grali wyraźnie z coraz bardziej podrażnioną ambicją i starali się za wszelką cenę zdobyć bramkę kontaktową. W ich grze widać było również wiele nerwowości, a zarazem niedokładności. Większym opanowaniem wykazali się hokeiści Ciarko, którzy skupienie na grze obronnej potrafili jeszcze wyjść z kontrą. Nie brakło im również ambicji, czego dowodem może być akcja Roberta Kosteckiego, który strzelił przed linią niebieską w stronę bramki tyskiej i sam dojechał do odbitego od bandy krążka, próbując go dobić. Kolejne minuty to kolejne zaciekłe ataki GKS -u, które nie przynosiły większych rezultatów, gdyż gospodarze mądrze się bronili i zagęszczali strefę bezpośrednio przed bramką. Rywale posiadając tam krążek niewiele mogli zrobić i musieli decydować się z reguły na strzały z dystansu.
Niekiedy groźniejsze sytuacje stworzyli sobie sanoczanie, jednak nie najgorszych sytuacji nie zdołali wykorzystać Vojtech Kloz i Marek Strzyżowski. Największe zagrożenie dla Zigardyego zdołali stworzyć jeszcze Sinagl i Mahbod. Ten pierwszy wjechał prawą stroną do tercji i podał przed pole bramkowe do Mahboda. Po jego strzale krążek odbił się od bramkarza i przeleciał nad jego głową. W ostatniej chwili „gumę” zdołał zatrzymać kijem obrońca z Tychów. Ekipa z piwnego miasta stworzyła sobie jeszcze później dogodną okazję, kiedy to Milan Baranyk wypatrzył niepilnowanego na lewym słupku Adriana Parzyszka. Doświadczony napastnik nie zamienił jednak tego na gola.
Przez ostatnie pięć minut jego drużyna mimo usilnych prób i zepchnięcia rywala do tercji obronnej nie zdołała znaleźć sposobu na Johna Murray'a. Na nic zdało się również wycofanie na dwie i pół minuty przed końcem bramkarza. Broniący się przeciwko szóstce tyszan hokeiści z Sanoka byli bliscy trafienia do pustej bramki. Najlepsze okazje marnowali Kostecki i Strzyżowski, a także Mahbod. Nikt im tego jednak nie będzie miał za złe, gdyż chwilę później zabrzmiała ostatnia syrena w sezonie i gracze Ciarko PBS Bank Sanok mogli cieszyć się ze zdobycia złotych medali i tytułu Mistrzów Polski. Zdecydowani zwycięzcy rundy zasadniczej z Tychów musieli obejść się smakiem i zadowolić srebrnymi krążkami.
Ciarko PBS Bank KH - GKS Tychy 2:0 (1:0, 1:0, 0:0)
Bramki:
1:0 - Marek STRZYŻOWSKI (01:30)
2:0 - Martin VOZDECKY - Petr SINAGL (30:38)
Ciarko PBS Bank KH : John MURRAY, Ondrej RASZKA - Martin RICHTER (2), Vojtech KLOZ, Martin VOZDECKY (2), Samson MAHBOD, Petr SINAGL - Rafał DUTKA, Nicolas BESCH, Robert KOSTECKI, Krzysztof ZAPAŁA, Marek STRZYŻOWSKI - Bogusław RĄPAŁA (2), Stanislav HUDEC, Michael DANTON (2), Mateusz WILUSZ, Mike BAYRACK - Bartłomiej POCIECHA, Hubert DEMKOWICZ, Maciej MERMER, Rafał ĆWIKŁA, Marcin BIAŁY
GKS Tychy: Stefan ZIGARDY, Arkadiusz SOBECKI - Ladislav HAVLIK, Łukasz SOKÓŁ, Tomasz MALASIŃSKI, Adam BAGIŃSKI, Josef VITEK (4) - Pavel MOJZIS, Jakub WANACKI, Mikołaj ŁOPUSKI, Jarosław RZESZUTKO, Marcin KOLUSZ - Maciej SULKA, Michał KOTLORZ, Milan BARANYK (10), Adrian PARZYSZEK, Jan STEBER - Artur GWIŻDŻ, Jakub SOWA, Jakub WITECKI (14), Radosław GALANT, Adam PIORUN
Strzały: 33-41
Kary: 8-28
Widzów: 3400
Przygotowaliśmy dla Państwa szczegółowy raport meczowy, w którym możecie przeanalizować przebieg całego spotkania i jego podsumowanie.
Kliknij tutaj i zobacz szczegółowy raport meczowy
-> PHL: Drabinka
-> PHL: Statystyki
-> Zobacz wyniki wszystkich tegorocznych spotkań PHL
