Gorąco na linii Unia - PHL: Klub punktuje spółkę i znów się odwołuje!
Added 11 years ago
Skomentuj
fot. Martyna Górska (HokejFan.pl)
Nie milkną echa głośnej sprawy domniemania walkowera na rzecz Unii Oświęcim za mecz z Ciarko PBS Bank STS -em Sanok, kiedy to w ekipie sanockiej na lodzie pojawiła niższa niż zakłada regulamin liczba zawodników młodzieżowych.
Oświęcimianie domagają się uznania walkowera na ich korzyść, wskazując za przykład wcześniejsze wydarzenia, gdy w podobny sposób ukarano GKS Tychy za mecz właśnie z drużyną sanocką. Przypomnijmy, że w ekipie Ciarko PBS Bank STS -u wystąpiło 3 zawodników młodzieżowych, a czwarty - bramkarz Mateusz Skrabalak, nie wszedł na lód. Właśnie ze względu na ten fakt toczy się spór. PHL interpretuje, iż polski bramkarz nie musi grać ani minuty, oświęcimianie zaś wskazują, że taki punkt w regulaminie nie istnieje.
Początkowo zaskarżenie Unii oddalono. Po odwołaniu się klubu, Komisja Odwoławcza nakazała jednak ponowne rozpatrzenie sprawy, po czym prezes PHL Janusz Wierzbowski decyzję tę utrzymał. To właśnie od niej dziś ponownie odwołują się oświęcimianie.
Oto najciekawsze fragmenty z uzasadnienia, w którym prezes Ryszard Skórka wytyka spółce PHL wiele niedociągnięć:
Początkowo zaskarżenie Unii oddalono. Po odwołaniu się klubu, Komisja Odwoławcza nakazała jednak ponowne rozpatrzenie sprawy, po czym prezes PHL Janusz Wierzbowski decyzję tę utrzymał. To właśnie od niej dziś ponownie odwołują się oświęcimianie.
Oto najciekawsze fragmenty z uzasadnienia, w którym prezes Ryszard Skórka wytyka spółce PHL wiele niedociągnięć:
Przepis pkt 13.4. regulaminu brzmi:
"13.4 W każdej drużynie musi brać udział co najmniej czterech zawodników do lat 23 posiadających polskie obywatelstwo lub pochodzenie."
Stosując wykładnię językową tego przepisy nie można mieć żadnych wątpliwości, że "branie udziału w grze" oznacza czynny udział zawodnika w meczu na lodzie. (...) Stosowanie zatem wykładni rozszerzającej w tej sprawie jest pozbawione podstaw prawnych. Nie ma jakiegokolwiek znaczenia okoliczność, że zawodnik tam został zgłoszony do meczu jako bramkarz.
Szczególne zdumienie budzi treść uzasadnienia orzeczenia PHL Sp. z o.o. z dnia 21 listopada 2015 roku, gdzie ponowanie powołano się na bliżej nieokreśloną "interpretację, która obowiązuje od dłuższego czasu". Szkoda tylko, że nie wskazano czyja to interpretacja, kto jest jej autorem oraz kiedy ją wydano, a także kiedy została opublikowana. Posłużenie się stwierdzeniem od "dłuższego czasu" wskazuje na to, że PHL Sp. z o.o. powołuje się na jakieś interpretacje z przeszłości prawdopodobnie pochodzącą z PZHL.
Tymczasem od bieżącego sezonu prowadzi wyłącznie PHL Sp. z o.o. w Katowicach w oparciu o Regulamin Rozgrywek Polskiej Hokej Ligi w sezonie 2015/16, do którego nie opublikowano dotąd żadnej oficjalnej interpretacji. (...)
Zdaniem odwołującego wydanie zaskarżonej decyzji powoduje, iż obecne władze PHL Sp. z o.o. w Katowicach faworyzują jedne Kluby kosztem innych, wykorzystując wątpliwe zapisy regulaminowe w jednym przypadku, a w innym przypadku korzystając ze swoich arbitralnych przywilejów wspierają interes w tym przypadku drużyny CIARKO PBS Bank STS Sanok (vide choćby przypadek ukarania walkowerem GKS Tychy).
Zważywszy na okoliczność, że na konto Odwołującego nie wpłynęła dotąd kwota 3000zł tytułem kaucji z tytułu skutecznego odwołania z dnia 16 listopada 2015 roku, wnoszę o zaliczenie nie zwróconej dotąd kwoty, tytułem kaucji obejmującej niniejsze odwołanie.
Zaskarżona decyzja jest również przykładem wyjątkowego bałaganu organizacyjnego panującego w PHL Sp. z o.o., albowiem orzeczenie datowane jest na 21 listopada 2015 roku, a Odwołujący otrzymał ten dokument już 20 listopada 2015 roku. Należy postawić pytanie, czy w PHL Sp. z o.o. jest ktokolwiek odpowiedzialny za organizację pracy tej Spółki? (...)
