Jacek Kopciński: Wygrywacie z drugą drużyną w tabeli PHL i powiększacie przewagę punktową nad resztą drużyn... Cel wykonany?
Christian Mroczkowski: - To był ważny mecz dla nas. Wygrana dawałaby nam sześć punktów przewagi i dodatkowy mecz do rozegrania. Jest dobrze, mamy pierwsze miejsce i gramy dalej!
CM: - Jeśli ich trener karze im grać w każdym meczu ostro i agresywnie, to zawodnicy tak właśnie grają. My musimy grać mądrze i dobrze w defensywie. Rywale walczyli o komplet punktów, my jednak graliśmy bardzo dobrze w obronie.
JK: Mieliście gdzieś w głowie przed tym meczem, że JKH wygrało na waszym lodzie Puchar Polski?
CM: - Nie możemy rozpamiętywać tamtego meczu. Znów wchodzimy w rytm meczowy w lidze i musimy skupiać się na tych meczach.
CM: - To też będzie ciężkie spotkanie. Wszystkie drużyny z miejsc 1-9 grają dobrze i każda z nich walczy. Musimy zagrać to samo co w meczu z Jastrzębiem.
CM: - To prawda. Zawsze jak któryś z obrońców "wypada" z powodu kontuzji, to ktoś inny musi grać zdecydowanie więcej. Każdy z chłopaków z obrony ma bardzo dobrą kondycję i spokojnie mogą grać po 20 minut na mecz. Nasi liderzy pokazali w meczu z Jastrzębiem dlaczego jesteśmy na pierwszym miejscu.
CM: - Na pewno. Widać, że każda drużyna gra coraz lepiej defensywnie. Myślę, że te kilka dni wolnego i dodatkowy dzień wolnego, który mieliśmy w dniu finału Pucharu Polski pomogły nam dojść do siebie i wrócić chłopakom po kontuzji. To ważne przed play-offem.
JK: Do końca sezonu zasadniczego coraz mniej czasu. Obecnie "dogrywacie" sezon do końca? Czy jest jeszcze coś o co walczycie?
CM: - Nic z tych rzeczy. Pierwsze pięć drużyn w tabeli dostaje dodatkowy mecz u siebie, więc każdy o to walczy.
JK: W takim razie jaki jest wasz cel na dalszą część sezonu?
CM: - Do końca sezonu zasadniczego zostało z 13 meczów. Musimy zagrać jak najlepiej, aby zdobyć jak najwięcej punktów i utrzymać pierwsze miejsce, a w play-offach mieć przewagę własnego lodu.
JK: Na koniec zapytam cię o osiągnięcia indywidualne. Pierwsze miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej i tytuł Zawodnika Listopada... Jak do tego podchodzisz?
CM: - Nie możesz na to patrzeć, bo będzie ci to zajmowało myśli. Gdy skupisz się tylko na grze w hokeja, to takie sukcesy na pewno same przyjdą. Łatwo jest grać z Mikiem i Alexem (Michael Cichy i Alex Szczechura - przyp. red.). Pograliśmy już ze sobą więcej i wiemy już jak i gdzie mamy się ustawiać. Zdecydowanie lepiej czujemy się na lodzie.
