Conrad Molder: Skupiam się wyłącznie na sobie i swojej grze.
  Added 2 months ago   Skomentuj
Luiza Kowalewska fot. Róża Koźlikowska
O rywalizacji w toruńskiej bramce, ubiegłym sezonie w Słowackiej Lidze oraz o PHL opowiedział nam estoński bramkarz KH Energi Toruń - Conrad Molder.

Luiza Kowalewska: Wiedziałeś wcześniej co nieco o Polskiej Hokej Lidze. Czy Twoje przypuszczenia i założenia okazały się prawdziwe? 

Conrad Molder: Wiedziałem, że jest to liga na dobry poziomie. Jednak teraz, kiedy już tutaj gram jestem w stanie powiedzieć, że ten poziom jest nawet wyższy niż się spodziewałem! Jestem zadowolony z grania w PHL i tak jak już wspomniałem, jest to dobra liga. 

LK: A dlaczego zdecydowałeś się właśnie na PHL i na Toruń?

CM: Zeszły sezon był dla mnie bardzo ciężki - nie zanotowałem występu w żadnym meczu. Kiedy Toruń zaoferował mi kontrakt nie zwlekałem i bez wahania przyjąłem go. Dodatkowo znam oraz bardzo szanuję i cenię trenera Tupamaki, więc decyzja była łatwa.

LK: Wspomniałeś, że znałeś wcześniej obecnego trenera Stalowych Pierników. Jaka była Twoja opinia o nim?

CM: Tak jak powiedziałem, darzę go bardzo dużym szacunkiem i cenię jego dotychczasową pracę. Jeżeli chodzi o obecną sytuacje, to uważam, że zespół gra bardzo dobrze pod jego opieką. 

LK: Jak czułeś się z tym, że musiałeś zastąpić w bramce, lubianego przez toruńską publiczność, Antona Svenssona? Było to dla Ciebie ciężkie? 

CM: Skupiam się wyłącznie na sobie i swojej grze. Nie myślę o tym kto występował na moim miejscu sezon albo dwa sezony temu. 

LK: Po jednym z ostatnich meczów podziękowałeś kibicom za doping. Chyba szybko udało Ci się złapać z nimi dobry kontakt...

CM: Tak! Uwielbiam naszych fanów. Za każdym razem głośno dopingują i mocno nas wspierają. Bardzo szanuję toruńskich kibiców i oczywiście zawsze potrzebujemy ich jak najwięcej podczas meczy rozgrywanych w Toruniu! 

LK: O miejsce w bramce rywalizujesz z Mateuszem Studzińskim. Mógłbyś nieco więcej powiedzieć o tej rywalizacji?

CM: Tak. Na każdym treningu prowadzimy ze sobą rywalizację. Uważam, że jest to bardzo dobre dla nas obojga, bo sprawia, że każdy z nas pracuje jeszcze ciężej cały czas. Mateusz to dobry chłopak i zawodnik! Nie mogę powiedzieć na niego złego słowa.