Lawina emocji i pierwsze punkty Cracovii
  Added 7 days ago   Skomentuj
Jacek Kopciński fot. Karolina Sommer | Planet of Hockey
Aż 11 trafień oglądali kibice śledzący piątkowe spotkanie drużyn, które w obecnym sezonie Tauron Hokej Ligi jeszcze nie punktowały. Końcowy triumf przypadł w udziale Comarch Cracovii.
Od początku piątkowego spotkania starcia nowotarżan z krakowianami obfitowało w dużą liczbę strzelanych goli. Tylko w pierwszych 20 minutach na tafli nowotarskiej Miejskiej Hali Lodowej padło ich aż pięć. 

Lepiej w tej części gry zaprezentowali się przyjezdni i to właśnie podopieczni Rudolfa Rohaczka mogli cieszyć się z prowadzenia po 20 minutach. Na listę strzelców wpisywali się Kamil Wróbel, Daniel Krenzelok oraz Karol Sterbenz w drużynie ze stolicy Małopolski oraz Alex Szczechura i Dmitry Zalamay dla ekipy ze stolicy Podhala. 

W drugiej tercji goście kontynuowali swoją niezłą grę i to właśnie “Pasy” jako pierwsze zdobyły bramkę w tej odsłonie spotkania. W 24. minucie Pawła Bizuba pokonał Martin Latal, który niemal w sytuacji “sam na sam” wyszedł zwycięsko z pojedynku z nowotarskim golkiperem. 

Odpowiedź przyszła po siedmiu minutach, gdy Andrej Themar odnalazł się w zamieszaniu podbramkowym i skierował “gumę” do siatki. 

Do końca drugiej tercji oglądaliśmy jeszcze dwa trafienia. W 38. minucie prowadzenie “Pasów” powiększył Krystian Mocarski, a 49 sekund przed końcem tercji Patryk Wronka zdobył “kontaktowego” gola 

Dopiero w trzeciej tercji wydarzenia na tafli nowotarskiego lodowiska uspokoiły się. Gospodarze próbowali odrobić straty, jednak w początkowych minutach tej tercji przytrafiły im się proste błędy, które skutkowały dwiema karami nałożonymi na zawodników Podhala Nowy Targ. 

Podczas jednej z nich prowadzenie krakowian podwyższył Gustaf Berling, zdobywając szóstego gola. Szwed wykorzystał zamieszanie pod bramką “Szarotek” i posłał krążek niemal do pustej bramki Pawła Bizuba. 

To nie był jednak koniec strzeleckich popisów przyjezdnych. Na 84 sekundy przed końcem trzeciej tercji, gdy Paweł Bizub był już w boksie swojej drużyny, a jego miejsce zajął dodatkowy napastnik, Tomas Vildumetz przypieczętował zwycięstwo krakowian; pierwsze w sezonie 2023/24. 

PZU Podhale Nowy Targ - Comarch Cracovia 4:7 (2:3, 2:2, 0:2)

1:0 Alex Szczechura - Andrej Themar - Patryk Wronka (03:08)
1:1 Kamil Wróbel - Karol Sterbenz - Krystian Mocarski (06:00)
1:2 Daniel Krenzelok - Adam Raska - Alexander Younan (08:34)
2:2 Dmitry Zalamay - Alex Szczechura - Andrej Themar (12:21, w podwójnej przewadze)
2:3 Karol Sterbenz - Mateusz Bezwiński (15:41)
2:4 Martin Latal - Adam Raska - Tomas Vildumetz (23:33)
3:4 Andrej Themar - Michael Cichy - Yegor Kudin (30:36, w przewadze)
3:5 Krystian Mocarski - Karol Sterbenz - Kamil Wróbel (37:36)
4:5 Patryk Wronka - Andrej Themar (39:11)
4:6 Gustaf Berling - Daniel Krenzelok - Radosław Sawicki (54:37, w przewadze)
4:7 Tomas Vildumetz (58:36, do pustej bramki)

Sędziowali: Michał Baca i Paweł Kosidło (główni) - Eryk Sztwiertnia i Wojciech Czech (liniowi)
Minuty karne: 12 (w tym 2 min. tech.) - 16
Strzały: 29 - 45
Widzów: 707

PZU Podhale Nowy Targ: Bizub (2) - Tomasik, Mrugała; Wielkiewicz, Wronka, Neupauer (2) - Zalamay (2), Kudin; Szczechura, Cichy, Themar (2) - Joki (2), Szlembarski, Kamiński, Lorraine, Worwa - Michalski, Horzelski; Słowakiewicz, Sarola, Paranica.
Trener: Alexander Bielavski

Comarch Cracovia: Krasanovsky - Jezek, Zurek (4); Latal (2), Raska, Vildumetz (2) - Younan, Krenzelok (2); Lundgren, Berling, Sawicki - Motloch (2), Kunst, Kasperlik, Bezwiński, Brynkus (4) - Jaracz, Bieniek; Sterbenz, Wróbel, Mocarski.
Trener: Rudolf Rohaczek

© 2023 PlanetOfHockey.com

O nas  |  Redakcja  |  Kontakt
Powered by