Już w pierwszej minucie spotkania na ławkę kar trafił Mikalai Syty. Tyszanie nie byli jednak w stanie wykorzystać szansy, jaką była gra w przewadze. Po zakończeniu kary, goście zaczęli grać mocno ofensywnie, ale początkowo Fucik nie dał się zaskoczyć. W 8. minucie praktycznie sam na sam z Ekholmem Rosenem ruszył Padakin, lecz jego strzał minął słupek. Chwilę później doszło do zamieszania pod toruńską bramką ale nie zakończyło się to golem. W 12. minucie z bliska próbował Kogut, jednak Fucik zdołał obronić. Minutę później na ławkę kar trafił Jaśkiewicz. Torunianie próbowali wykorzystać grę w przewadze, jednak jedno niecelne podanie i z kontrą ruszył Marzec. Mocny strzał tyskiego napastnika wyłapał jednak Ekholm Rosen. W 17. minucie ukarany ponownie został Jaśkiewicz. Minutę później sędzia nałożył karę na zawodnika drużyny gości - Konstę Jaakola. Chwilę przed syreną kończącą pierwszą część spotkania uderzał Mroczkowski, lecz obok słupka.
W 23. minucie na ławkę kar ponownie trafił toruński napastnik - Jaakola. Tyszanie konstruowali swoje akcje ofensywne, ale żadna z nich nie okazała się na tyle groźna, aby zaskoczyć szwedzkiego bramkarza gości. W 26. minucie, po popchnięciu na bandę, Olaf Bizacki padł na taflę. Po pomocy służb medycznych, tyski obrońca wstał o własnych siłach. Minutę później ukarany został Johansson. Grając w przewadze gospodarze, dopiero na dwie sekundy przed powrotem toruńskiego obrońcy na tafle, zdołali pokonać Ekholma Rosena. Wynik spotkania otworzył Radosław Galant. Tyszanie nie cieszyli się jednak długo z prowadzenia. Dosłownie szesnaście sekund później do wyrównania doprowadził Deniss Fjodorovs. W 35. minucie poprzeczka uratowała gości od utraty drugiej bramki. Pod koniec drugiej tercji sporo niedokładności w podaniach obydwu drużyn. W 39. minucie błąd popełnił Mroczkowski i z kontrą ruszył Fjodorovs, jednak jego strzał wyłapał Fucik.
W 42. minucie próbował Korenchuk, ale krążek trafił prosto w kask Ekholma Rosena. Tyszanie próbowali wielokrotnie pokonać toruńskiego bramkarza, jednak to goście zdołali umieścić krążek w bramce. W 45. minucie gumę z niebieskiej posłał Zieliński i zasłonięty Fucik wpuścił ją do bramki. Podrażnieni stratą gola gospodarze ponownie ruszyli z atakiem. W 51. minucie ukarany został Mateusz Bryk. Nieco ponad minutę później dołączył do niego Jan Jaromersky. Torunianie bardzo dobrze wykorzystali grę w podwójnej przewadze - bramkę na 3:1 zdobył Mirko Djumić. Marzec ruszył z kontrą, jednak nie dał się zaskoczyć Markus Ekholm Rosen. Na niespełna dwie minuty przed końcem spotkania gospodarze zdecydowali na manewr zdjęcia bramkarza. Jednak nie na długo, ponieważ Tyszanie spalili akcję. Mimo wielu prób, podopieczni Sidorenki nie zdołali umieścić krążka w bramce i przegrali 1:3.
GKS Tychy - KH Energa Toruń (0:0, 1:1, 0:2)
1:0 Radosław Galant - Alan Łyszczarczyk (28:41, w przewadze)
1:1 Deniss Fjodorovs - Adam Pauliny (28:57)
1:2 Mateusz Zieliński - Mikalai Syty - Calle Behm (45:46)
1:3 Mirko Djumić - Mikalai Syty - Albin Thyni Johansson (52:21, w podwójnej przewadze)
Sędziowali: Michał Baca i Paweł Kosidło (główni) - Andrzej Nenko i Wiktor Zień (liniowi).
Minuty karne: 8-12
Strzały: 33-26
KH Energa Toruń: Ekholm Rosen - Johansson (2), Kurnicki; Djumic, Syty (2), Bashirov - Behm, Zieliński (2); Pauliny, Fjodorovs, Tiainen - Jaworski (2), Gimiński; Jaakola (4), Larionovs, Kogut - Bajwenko, Schafer; Kalinowski, Maćkowski, Wenker.
Trener: Juha Nurminen
