Tymczasem, jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, to już koniec koncepcji tzw. "dream team -u" pod Parkową Górą. Przypomnijmy, że kłopoty zaczęły się już po starcie rozgrywek, kiedy to zespół opuściło trzech zawodników. Później coraz głośniej było o zaległościach wobec zawodników, aż w końcu pod koniec października wielu zawodników otwarcie zaczęło mówić o problemach i wyrażali wątpliwości w sprawie ich pozostania w KTH.
Jakiś czas temu oficjalnie podano do wiadomości, że tajemniczy sponsor, tzw. Wołodia definitywnie wycofał się z projektu w Polsce i krynicki zespół nie miał co liczyć na jego wsparcie. Wtedy odszedł bramkarz Przemysław Odrobny. Z pozostałymi zawodnikami prezes miał negocjować indywidualnie i prosił o czas, by móc znaleźć alternatywne źródło finansowania. Tak się jednak prawdopodobnie nie stało...
Cierpliwość zawodników, którzy pieniędzy za swoją grę nie widzieli już od miesięcy, w tym tygodniu skończyła się. Ustaliliśmy, że w dzisiejszym spotkaniu z Aksam Unią Oświęcim zagra prawdopodobnie 1 -ligowy skład z ew. dwoma zawodnikami zagranicznymi, którzy jeszcze nie wyjechali. Co to oznacza dla krynickiego hokeja? 1 - ligowa drużyna w tym mieście prawdopodobnie całkowicie upadnie. Byc może w sobotę ci zawodnicy rozegrają "pożegnalny" mecz w Dębicy.
Na razie decyzji o wyjeździe nie podjął trener Igor Zacharkin. Nie wiadomo jak potoczą się więc losy rosyjskich szkoleniowców, którzy dodatkowo prowadzą drużynę narodową. O sprawie informować będziemy na bieżąco.
