Popis defensywy dla Suomi!
  Dodano 2 godzin temu   Skomentuj
Jacek Kopciński fot. Andre Ringuette | IIHF.com
Trzy bramki i trzy punkty zainkasowali Finowie w swoim pierwszym spotkaniu tegorocznych MŚ Elity. Suomi pokonali Niemców 3:1, a na szczególną uwagę zasługują obie formacje defensywne, które uniemożliwiały rywalom oddawanie dużej liczby strzałów.

Pierwszego gola kibice zebrani na trybunach hali Swiss Life Arena w Zurychu zobaczyli dopiero w 9. minucie, podczas pierwszej w tym spotkaniu przewagi Finów. Niespełna minutę po rozpoczęciu kary nałożonej na Maximiliana Kastnera Anton Lundell wpakował krążek do siatki rywali. 

Kolejna bramka mogła (a nawet powinna) paść w pierwszych sekundach drugiej tercji. To właśnie wtedy Finowie skierowali krążek do niemieckiej bramki - złe ustawienie Philippa Grubauera skutkowało tym, że z linii bramkowej “gumę” musiał wybijać Moritz Seider. Ogromny wysiłek niemieckiego kapitana sprawił, że w tej tercji goli nie oglądaliśmy.

Bramka padła za to… po 34 minutach gry od trafienia Antona Lundella i była efektem drugiego w tym spotkaniu wykluczenia po niemieckiej stronie. Tym razem drogę do bramki Philippa Grubauera znalazł Jesse Puljujarvi, podwyższając prowadzenie Suomi. Bardzo dużo przy tym golu Puljujarvi zawdzięcza kapitanowi reprezentacji Finlandii Aleksandrovi Barkovowi, który… nawet nie dotknął w tej akcji krążka. Napastnik Florida Panthers sprytnie przepuścił “gumę” między nogami, co zmyliło stojącego obok golkipera Niemiec.

Warto zauważyć, że do tego momentu nasi zachodni sąsiedzi nie wykorzystali żadnego z czterech okresów gry z jednym zawodnikiem na lodzie więcej; nie wykorzystali oni także gry 5 na 3 w połowie drugiej odsłony spotkania. 

Szczęście do Niemców uśmiechnęło się dopiero w 49. minucie. To wtedy Stefan Loibl zdobył kontaktowego gola, pokonując Justiusa Annunena atomowym uderzeniem zza kół wznowień. Był to jednak jedyny przejaw skuteczności niemieckich napastników. 

Kilka chwil później krążek po raz trzeci wpadł do niemieckiej bramki - po strzale Aatu Raty - i było już pewne, że komplet punktów, dzięki trzem trafieniom, powędruje na “konto” reprezentacji Finlandii.

Reprezentanci Suomi swój kolejny mecz w Zurychu rozegrają już jutro w spotkaniu przeciwko Węgrom; Niemcy natomiast w niedzielę skrzyżują kije z Łotyszami.

Finlandia - Niemcy 3:1 (1:0, 0:0, 2:1)
1:0 Anton Lundell - Teuvo Teravainen - Aleksander Barkov (08:33, w przewadze)
2:0 Jesse Puljujarvi - Teuvo Teravainen - Anton Lundell (43:05, w przewadze)
2:1 Stefan Loibl - Leon Gawanke - Leon Hutl (48:09)
3:1 Aatu Raty - Saku Maenalanen - Jesse Puljujarvi (55:25)

Sędziowali: Taylor Burzminski (Kanada) i Christoffer Holm (Szwecja) - Anders Nyqvist (Szwecja) i Jiri Ondracek (Czechy)
Minuty karne: 10-2
Strzały: 24-17 (10-6, 6-6, 8-5)
Widzów: 9516

Finlandia: Annunen - Heinola, Vaakanainen; Manninen, Barkov, Teravainen - Lehtonen, Johikarju; Puistola, Lundell, Hameenaho - Maatta, Matinpalo; Kuokkanen, Raty, Puljujarvi - Saarijarvi, Maenalanen, Bjorninen, Merela.
Trener: Annti Pennanen

Niemcy: Grubauer (do 56:27) - Wagner, Seider; Kahun, Michaelis, Ehl - Mik, Wissmann; Tiffels, Samanski, Eder - Gawanke, Huttl; Tuomie, Loibl, Fischbuch - Weber, Kastner, Wiedererer, Krammer -  Dove-McFalls.
Trener: Harol Kreid


© 2026 PlanetOfHockey.com

O nas  |  Redakcja  |  Kontakt
Powered by