Cracovia w półfinale play-off! GKS znów pokonany.
  Added 10 years ago   Skomentuj
HokejFan fot.
Hokeiści HC GKS Katowice nie zdołali ani razu pokonać zespołu z Krakowa w pierwszej rundzie Play-Off. Zespół ze śląska dwukrotnie doprowadził do dogrywki i rzutów karnych, ale to Krakowianie lepiej egzekwowali stałe fragmenty gry.

Drużyna HC GKS Katowice straciła szansę na awans do strefy medalowej. W sobotni wieczór zawodnicy z Katowic po raz 3 ulegli hokeistom Cracovii. Niesamowita atmosfera jaka panowała na trybunach, które kibice wypełnili do ostatniego miejsca, nie pomogła w odniesieniu zwycięstwa. To krakowianie znów byli lepsi na lodowej tafli i to oni powalczą o medale. Cracovia w następnej rundzie zmierzy się z drużyną  PBS Ciarko Bank Sanok.

Trzeci mecz, pomiędzy tymi zespołami, od początku budził emocje a zawodnicy swoją ambitną grą nakręcali kibiców do jeszcze głośniejszego dopingu. Jedyne bramki tego meczu padły w pierwszej odsłonie spotkania.Tak jak bywało wcześniej, na prowadzenie jako pierwsza wyszła drużyna "Pasów".  Josef Fojtik szybkim podaniem obsłużył Leszka Laszkiewicza, a ten umieścił krążek w bramce. Akcja przenosiła się z jednej bramki pod drugą, co na pewno podobało się publiczności. Wiara kibiców w sukces swoich ulubieńców wzrosła, gdy grali oni w podwójnej przewadze przez mniej niż dwie minuty. Hokeiści GKS-u bombardowali bramkę Rafała Radziszewskiego, swoich sił próbowali Sucharski, Bepierszcz czy Mahbod jednak ich uderzenia nie przyniosły zmiany rezultatu. Pokonać bramkarza gości udało się dopiero tuż przed syreną kończącą pierwszą tercję. Odbity strzał Samsona Mahboda dobił Luke Popko i tym samym wyrównał wynik spotkania.

W kolejnych dwóch tercjach kibice zgromadzeni w Spodku nie oglądali bramek, za to moża było zobaczyć dużo agresywnej gry z oby dwu stron. Nerwy puściły zawodnikom, którzy na początku drugiej tercji wdali sie przepychanki, co oczywiście skutkowało wykluczeniami dla zawodników. W trzeciej odsłonie meczu zawodnicy, którym już brakowało sił nie atakowali tak żywiołowo bramki jak robili to wcześniej.

Na tablicy wyników było 1 : 1 i rozpoczęła sie dogrywka, w której to Katowiczanie mieli więcej szczęścia, gdyż sędzia odesłał na ławkę kar najpierw Jarosława Kłysa a następnie Josefa Fojtika. Gospodarze jednak nie potrafi zdobyć bramki co pokazali również w konkursie rzutów karnych. Justin Chwedork i Nick Sucharski nie potrafili pokonać dobrze dysponowanego Radziszewskiego. Goście nie mieli za to problemów z pokonaniem Kalemby. Decydującego karnego wykonał Leszek Laszkiewicz.

HC GKS Katowice - Comarch Cracovia 2:1 (1:1, 0:0, 0:0, 0:0, k. 2:0)

0:1 08:20 Laszkiewicz L. - Fojtik

1:1 19:42 Popko - Mahbod - Bigos

1:2 65:00 Laszkiewicz L.

Kary: 10-16 min.

HC GKS: Kalemba (Szczerba) - Galant, Bychawski, Sucharski, Mahbod, Popko, Urbańczyk, Bigos, Drzewiecki, Kalinowski K., Campbell, Krokosz, Śmiełowski, Valusiak, Komorski, Bepierszcz, Chwedoruk, Frączek, Grobarczyk. 

Trener: Jacek Płachta.

Cracovia: Radziszewski (Kulig) - Kłys, Besch, Laszkiewicz L., Słaboń, Fojtik, Dudas, Witowski, Laszkiewicz D., Dvorak, Kostecki, Kowalówka A., Noworyta, Piotrowski, Kowalówka S., Chmielewski, Rutkowski. 

Trener: Rudolf Rohacek.

© 2022 PlanetOfHockey.com

O nas  |  Redakcja  |  Kontakt
Powered by